Mieszkania na wynajem z opcją wykupu zamiast dopłat
Marek Wielgo
2009-10-28, ostatnia aktualizacja 2009-10-27 21:48
Wiele wskazuje na to, że program "Rodzina na swoim", który zakłada dopłaty z budżetu państwa do kredytów mieszkaniowych, za trzy lata przestanie istnieć. Albo wskutek modyfikacji stanie się na tyle nieatrakcyjny, że mało kto zechce z niego korzystać. W zamian już za rok państwo ma zacząć wspomagać budowę mieszkań na wynajem z opcją wykupu.
ZOBACZ TAKŻE
- Pożegnanie z "Rodziną na Swoim" (12-11-09, 15:50)
- Kryzys dobiega końca, deweloperzy wracają do gry (04-11-09, 20:42)
- Rząd zlikwiduje "Rodzinę na swoim". Ale zachęci do wynajmu (28-10-09, 01:00)
Zamiana programów wydaje się sensowna. Nie podoba mi się uszczęśliwianie ludzi kredytami w sytuacji niepewności gospodarczej. Tym bardziej, że obecny kryzys bezlitośnie obnażył słabość naszego rynku mieszkaniowego. Okazało się, że z ponad miliona gospodarstw domowych, które nie mają własnego lokum, tylko nieliczne mogą je sobie kupić. Od dawna postuluję więc, aby rząd zatroszczył się w końcu także o tych, którzy mieszkanie mogą sobie co najwyżej nająć. Dla tych ludzi jest rzeczą najważniejszą, aby takich mieszkań było jak najwięcej, bo większa podaż oznacza niższe czynsze.
Pierwszy krok został zrobiony. Najpewniej jeszcze w tym roku wejdzie w życie ustawa, która zmniejszy ryzyko wynajmujących mieszkania (właściciele o wiele łatwiej będą się mogli pozbyć najemców nie płacących czynszu). Teraz potrzebny jest drugi krok - stworzenie warunków, by w budowę czynszówek zaangażowali się prywatni inwestorzy. Wiadomo, że banki nie zaangażują swoich pieniędzy w tego typu przedsięwzięcia. Być może zmienią jednak zdanie, kiedy państwo zgodzi się być poręczycielem tych kredytów.
Trzeci krok będzie należał do Towarzystw Budownictwa Społecznego, spółdzielni i firm deweloperskich, Czy dzięki tym kredytom zaczną budować mieszkania na wynajem? To się dopiero okaże. Pomysł, by najemcy mogli wykupić mieszkania na pewno podniesie atrakcyjność programu.
Potrzebny jest jednak czwarty krok - większe wsparcie dla gmin na budowę mieszkań socjalnych dla najuboższych. To wstyd, że rząd chce w przyszłorocznym budżecie obciąć wydatki na cel z symbolicznych 45 mln do 20 mln zł.
Pierwszy krok został zrobiony. Najpewniej jeszcze w tym roku wejdzie w życie ustawa, która zmniejszy ryzyko wynajmujących mieszkania (właściciele o wiele łatwiej będą się mogli pozbyć najemców nie płacących czynszu). Teraz potrzebny jest drugi krok - stworzenie warunków, by w budowę czynszówek zaangażowali się prywatni inwestorzy. Wiadomo, że banki nie zaangażują swoich pieniędzy w tego typu przedsięwzięcia. Być może zmienią jednak zdanie, kiedy państwo zgodzi się być poręczycielem tych kredytów.
Trzeci krok będzie należał do Towarzystw Budownictwa Społecznego, spółdzielni i firm deweloperskich, Czy dzięki tym kredytom zaczną budować mieszkania na wynajem? To się dopiero okaże. Pomysł, by najemcy mogli wykupić mieszkania na pewno podniesie atrakcyjność programu.
Potrzebny jest jednak czwarty krok - większe wsparcie dla gmin na budowę mieszkań socjalnych dla najuboższych. To wstyd, że rząd chce w przyszłorocznym budżecie obciąć wydatki na cel z symbolicznych 45 mln do 20 mln zł.
Już dziś PRACA dla Ciebie -
Internetowe Targi Pracy
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
3.7
6 głosów
Przeczytaj 6 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
BIZNES LUDZIE PIENIĄDZE

Jeśli buty to za 50 zł. Polacy kupują tanio, ale się nie przyznają
WYWIAD Z CEGIELSKIM

W Azji biznes robi się od kuchni. Od frontu wchodzą giganty
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach









