W środę powstał nowy rząd Niemiec, zawiązany przez chadeków z CDU/CSU i liberałów z FDP. Ten nowy rząd może się ponownie zastanowić nad przyszłością
Opla i pozostawić firmę GM - powiedział dziennikowi "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) Dirk Pfeil, czołowy polityk FDP. Opinia Pfeila jest ważna, bo jest w zarządzie Opel Trust - spółki powierniczej, która nadzoruje akcje Opla, przeznaczone przez GM na sprzedaż.
GM pod koniec maja zgodził się sprzedać Opla, bo domagał się tego rząd Niemiec w zamian za pomoc dla Opla w czasie kryzysu. GM nie mógł wtedy pomóc swojej europejskiej firmie, bo zmierzał do bankructwa. Ale już w lipcu dzięki 50 mld dol. pomocy od władz
USA amerykański koncern wyszedł z bankructwa.
Dotychczasowy chadecko-socjaldemokratyczny rząd Niemiec popierał przejęcie Opla od GM przez konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego banku Sbierbank. Nowy rząd Niemiec mógłby wycofać poparcie dla tego konsorcjum z powodu zastrzeżeń Komisji Europejskiej - uważa Pfeil. W połowie października komisarz UE ds. konkurencji Neelie Kroes ostrzegła, że transakcja z Magna/Sbierbank może być sprzeczna z europejskimi przepisami, bo poprzedni rząd Niemiec obiecał Oplowi 4,5 mld euro pomocy, pod warunkiem przejęcia firmy przez konsorcjum z udziałem Rosjan.
Zdaniem Pfeila niemieccy podatnicy skorzystaliby na tym, że Opel zostałby w rękach GM, bo wtedy spółka potrzebowałaby tylko od 2,5 do 3 mld euro pomocy.
- Szanse na pozostawienie Opla w rękach GM oceniam na mniej niż 50 proc. - powiedział wczoraj prezes Opla Carl-Peter Forster, który popiera plany Magna/Sbierbank. Szef Magny Siegfried Wolf stwierdził, że liczy na zgodę KE na transakcję.
Jednak sytuacja w KE się zmienia.
Niemcy przestanie tam reprezentować Günter Verheugen - b. polityk SPD opowiadający się za jak najszybszym przejęciem Opla przez Magna/Sbierbank Zastąpi go Günther Oettinger z chadecji.
Pewne jest, że los Opla musi się rozstrzygnąć w listopadzie, bo do końca listopada Opel ma zwrócić pieniądze z 1,5 mld euro kredytu pomostowego, jaki w czerwcu dostał po połowie od niemieckiego rządowego banku KfW oraz rządów państw związkowych Niemiec. Według FAZ dotąd Opel wykorzystał 1,1 mld euro z tego kredytu i zwrócił już 200 mln euro. Nie byłoby problemów ze spłatą reszty kredytu, bo w kasie Opel ma 1,5 mld euro. Do 27 listopada KE ma też zdecydować, czy akceptuje przejęcie kontroli nad
Oplem przez Magna/Sbierbank. A już 3 listopada transakcję z konsorcjum ponownie oceni GM.
Amerykański koncern w Europie sprzedaje także szwedzkiego Saaba. Dziennik "Dagens Industri" ujawnił, że także na tę firmę mają ochotę inwestorzy z Rosji.
GM podpisał już umowę o sprzedaży Saaba ze szwedzkim producentem snobistycznych sportowych aut Koenigsegg, którego kontroluje duńska firma Solsken. A według "Dagens Industri", duńska firma należy do przedsiębiorców Augie Fabela z USA i Dmitrija Zimina z Rosji.
Po rozpadzie ZSRR Zimin z pomocą Fabela stworzył Vimpelcom, jedną z największych w Rosji firm telefonii komórkowej. Sześć lat temu Zimin sprzedał swoje akcje Vimpelcom, a potem przez kilka lat o kontrolę nad tą firmą walczyły norweski Telenor i rosyjski koncern Alfa. Spór zakończył się trzy tygodnie temu ustępstwami Norwegów.