MAN podał też, że w III kwartale
zamówienia spadły o 14 proc. w ujęciu rocznym, a ich wartość osiągnęła 2,65 mld euro.
Wyniki spółki były znacznie gorszy od przewidywań analityków, którzy liczyli na 34 mln euro.
Jeden z największych producentów ciężarówek na świecie zanotował straty niemal w każdym segmencie rynku. Przychody w sektorze silników Diesla spadły o 4 proc. Było to związane m.in. ze słabszą kondycją przemysłu stoczniowego, któremu MAN dostarcza silniki. O 38 proc. spadły także przychody ze sprzedaży maszyn.
Sprzedaż pojazdów firmowych w III kwartale zmniejszyła się aż o 38 proc. Na tym polu MAN spodziewa się jednak nieco szybszego ożywienia ze względu na dobre dane płynące z Ameryki Południowej, gdzie niemiecki producent na początku roku przejął od Volkswagena firmę VW Truck & Bus.
Jak możemy przeczytać w oficjalnym raporcie spółki, w najbliższym czasie kondycja rynku pozostanie bez zmian. Ogólnego odrodzenia produkcji MAN spodziewa się w ciągu najbliższych lat.
W Polsce MAN jest obecny od 1993 roku. Firma ma fabryki w Starachowicach oraz Niepołomicach.