Biznes Ludzie Pieniądze

Recesja mięknie, ale bezrobocie straszy

Leszek Baj
30.10.2009 , aktualizacja: 30.10.2009 20:40
A A A Drukuj
Recesja się kończy, pozostawiając rynek pracy w opłakanym stanie. W ciągu roku w Unii liczba bezrobotnych wzrosła o 5 mln, do ponad 22 mln osób. Na Łotwie i w Hiszpanii bezrobocie sięga 20 proc., a wśród młodzieży nawet 40 proc.!
Fala bezrobocia, która zalała w ciągu ostatniego roku Europę zmusiła ludzi do wyjścia na ulice. Na zdjęciu protest brytyjskich robotników protestujących przeciw zatrudnianiu Polaków
Fot. Urszula Majerska/AG
Fala bezrobocia, która zalała w ciągu ostatniego roku Europę zmusiła ludzi do wyjścia na ulice. Na zdjęciu protest brytyjskich robotników protestujących przeciw zatrudnianiu Polaków
Świat wychodzi z recesji, ale to wcale nie oznacza, że z dnia na dzień ludziom zacznie się żyć lepiej. Największy kryzys od lat 30. poprzedniego wieku spowodował lawinowy wzrost bezrobocia.

Według piątkowych danych Eurostatu bezrobocie w całej Unii wzrosło z 7,1 proc. we wrześniu 2008 r. do 9,2 proc. rok później. W strefie euro sięgnęło już 9,7 proc.

- Nie wierzę, że możemy ogłosić zwycięstwo, dopóki nie zacznie spadać bezrobocie - powiedział w piątek Dominique Strauss-Kahn, szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego. - Opóźnienie pomiędzy odbiciem gospodarczym a spadającym bezrobociem sięga 10-12 miesięcy w zależności od kraju - dodał.

W USA też jest kiepsko z pracą. Stopa bezrobocia jest najwyższa od ponad ćwierćwiecza i sięga 9,8 proc.

- Firmy nie będą zatrudniać, dopóki dysponują wolnymi mocami produkcyjnymi i niskim kosztem mogą zwiększać produkcję - mówi Jan Rutkowski, główny ekonomista Banku Światowego w Europie Środkowo-Wschodniej.

Katastrofalna sytuacja jest szczególnie widoczna w tych krajach Europy, które najboleśniej odczuły recesję. Na Łotwie, która bez pomocy międzynarodowej zbankrutowałaby, bezrobocie sięga obecnie według Eurostatu aż 19,7 proc. Jeszcze rok temu było ono na poziomie ledwie 8,1 proc. W Hiszpanii bezrobocie sięgnęło we wrześniu 19,3 proc. Ale wśród młodych ludzi poniżej 25. roku życia sięga aż 41,7 proc.!

- Tragedią jest to, że ci młodzi ludzie to najlepiej wyedukowane pokolenie, jakie Hiszpania kiedykolwiek miała - powiedział cytowany przez agencję Bloomberg Gayle Allerd, profesor ekonomii w szkole biznesu IE w Madrycie.

Bez pomocy państwa ani rusz

Brak pracy to konieczność głębszego sięgania do pieniędzy budżetowych m.in. na zasiłki i dodatkowe obciążanie finansów publicznych. Mniejsze dochody gospodarstw domowych biją w konsumpcję, a co za tym idzie, we wzrost gospodarczy. Ekonomiści zwracają uwagę, że obecny wzrost wydatków jest sztucznie napędzany przez państwo.

- Z 3,5 proc. wzrostu PKB w USA w III kw. aż 2,4 pkt proc. stanowiła konsumpcja prywatna - zauważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku. - Ale biorąc pod uwagę złą sytuację na rynku pracy, wydatki gospodarstw domowych pobudziła głównie pomoc rządowa. A co będzie, jak jej zabraknie? - pyta.

Ostatnie dane amerykańskiego rządu wskazują, że dzięki wprowadzeniu przez prezydenta Obamę wartego 787 mld dol. pakietu stymulującego gospodarkę do końca września stworzono lub ocalono 650 tys. miejsc pracy.

W Niemczech w październiku bezrobocie niespodziewanie spadło o 26 tys. osób. Wiele firm jest w stanie utrzymać zatrudnienie dzięki rządowym subsydiom, które nie zwalniają pracowników, lecz zatrudniają ich na pół etatu.

Co z pracą w Polsce?

Jeszcze na początku tego roku niektórzy ekonomiści pisali dla Polski czarne scenariusze - spadek PKB w tym roku o nawet 2 proc., wzrost bezrobocia rejestrowanego do poziomu 15-16 proc. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło. Jesteśmy jedynym krajem w UE, który zanotuje wzrost gospodarczy. Ale kłopoty na rynku pracy nas nie ominą.

Bezrobocie rejestrowane we wrześniu sięgnęło według GUS 10,9 proc. Według Eurostatu, który liczy je na podstawie badania aktywności ekonomicznej ludności (BAEL), jest niższe i sięga 8,2 proc. (w badaniu BAEL za bezrobotną nie uważa się osoby pracującej na czarno i zarejestrowanej w pośredniaku).

- Na rynku pracy nie będzie aż tak źle, jak sądziliśmy - przyznaje Jakub Borowski. Zwraca uwagę, że pomogły w tym m.in. fundusze unijne. - We wrześniu aż 49 tys. osób wyrejestrowało się jako bezrobotni, bo podjęło staże lub szkolenia w dużej mierze dofinansowywane przez Unię - mówi Borowski.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów