Sony Pictures ocenia, że w ciągu ostatnich pięciu dni w 108 krajach wpływy kasowe z filmu o próbach do londyńskich koncertów Michaela Jacksona "This Is It" sięgnęły 68,5 mln dol. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie wyniosły o ponad połowę mniej - 32,5 mln dol.
Największym zagranicznym rynkiem okazała się Japonia, gdzie sprzedano bilety za 10,4 mln dol., co oznacza trzecią największą premierę kinową w kraju tego roku. Na drugim miejscu znalazł się ostatni "Harry Potter". Wynika to między innymi z tego, że Jackson utrzymał popularność w Japonii dłużej niż w Stanach Zjednoczonych, gdyż koncertował tam w latach 90., a kontrowersje dotyczące jego życia osobistego nie miały tak dużego wpływu na jego działania artystyczne.
Niewiele amerykańskich filmów zarabia w pierwszych dniach więcej na świecie niż w Stanach i Kanadzie. "This Is It" jest nietypowy także pod innym względem. Zwykle filmy z koncertów bardzo szybko się wypalają, gdy fani je obejrzą, sprzedaż biletów gwałtownie spada. W tym wypadku publiczność dopisuje od połowy ubiegłego tygodnia.