Po długim okresie recesji z Ameryki płyną dobre dane. Wzrost inwestycji budowlanych był większy niż spodziewali się analitycy ankietowani przez agencję Reuters. Według nich inwestycje miały spaść o 0,4 proc.
Znacznie wzrosła także liczba umów kupna domów - o 6,1 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu o 0,4 proc.
Wydatki na budowy obiektów publicznych wzrosły o 1,3 proc w ujęciu rocznym i osiągnęły 326,4 mld dol. W sierpniu wydatki te były niższe o 1,1 proc w porównaniu do poprzedniego roku.
Z kolei liczba rozpoczętych budów domów zwiększyła się o 3,9 proc. To najmocniejsza zwyżka od lipca 2003.
Wzrósł także indeks ISM dla przemysłu
USA do 55,7. Analitycy oczekiwali 53 pkt. Wartość 50 pkt. jest granicą między recesją a rozwojem.
Mimo tych dobrych informacji eksperci są jednak sceptyczni co do poprawy sytuacji na rynkach finansowych.
- Dane, jakkolwiek dostarczają dużo pozytywnych emocji, to raczej nie są w stanie przezwyciężyć obserwowanego w poprzednim tygodniu pogorszenia nastrojów. Dotyczy to przede wszystkim Wall Street - napisał w komentarzu Marcin Kiepas z X-Trade Brokers.