PGNiG dopasowuje strategię do Gazpromu
Andrzej Kublik
2009-11-02, ostatnia aktualizacja 2009-11-02 21:17
Nowa umowa z Gazpromem przewraca plany PGNiG. W 2015 r. Rosja ma zapewnić 55 proc. gazu dla polskiej firmy, a dotąd miało to być 40 proc. Gazprom obiecuje też, że pozwoli zarabiać EuRoPol Gazowi do 3 mln dol. rocznie na tranzycie przez Polskę gazu dla Niemców.
ZOBACZ TAKŻE
- Wicepremier Pawlak wspiera Aleksandra Gudzowatego (05-11-09, 20:00)
- Polska daruje Gazpromowi 400 mln dol. długów za tranzyt gazu? (24-11-09, 21:00)
- Ministerstwo Skarbu pozwoliło PGNiG inwestować w energetykę (19-11-09, 22:21)
- PGNiG miało 406,21 mln zł zysku w III kwartale, wzrost o 126 proc. (12-11-09, 09:21)
- Putin przepowiedział: ukraiński Naftohaz nie ma pieniędzy dla Gazpromu (04-11-09, 20:40)
- Gazprom zwiększy dostawy gazu dla PGNiG do 10,3 mld m sześc. (04-11-09, 14:19)
- Gazowe negocjacje zakończone, ale wynik - tajny (29-10-09, 19:11)
- Ministerstwo Gospodarki: Polska nie potrzebuje więcej gazu (21-09-09, 12:27)
- PGNiG wypłaci dywidendę na łatanie budżetu (23-06-09, 16:54)
- Gaz z Rosji płynie do Polski (02-06-09, 10:15)
- Rząd przywiózł gaz z Rosji (10-05-09, 20:46)
- Gazownicy z PGNiG dostali fortunę w akcjach (03-04-09, 20:17)
W piątek PGNiG ogłosiło, że wynegocjowało z Gazpromem nowe warunki współpracy. Polska firma wydłuży kontrakt z rosyjskim koncernem o 15 lat - do 2037 r. - a ponadto od przyszłego roku zwiększy import gazu z Rosji do 10 mld m sześc. (40 proc. więcej niż dotąd planowano).
Takie ustalenia wymuszą zmianę strategii PGNiG do 2015 r. przyjętej zaledwie przed rokiem. Zarząd koncernu ustalił wtedy, że w 2015 r. PGNiG będzie potrzebował 17 do 18 mld m sześc. gazu. Po 30 proc. surowca miały stanowić dostawy z własnych złóż koncernu oraz import z Niemiec, Norwegii i dostawy skroplonego gazu przez terminal w Świnoujściu. Z Rosji PGNiG chciało kupować w 2015 r. 40 proc. gazu, czyli 7,2 mld m sześc.
Tymczasem uzgodnienia z Moskwy zakładają, że w 2015 r. Gazprom dostarczy 55 proc. gazu potrzebnego PGNiG - będą to ilości prawie o połowę większe niż planowała polska firma. Z zapisów strategii PGNiG wypełniony został tylko plan przedłużenia kontraktu z Gazpromem o 15 lat.
- Nie wszystko poszło tak, jak zakładano - przyznaje szef rady nadzorczej PGNiG prof. Stanisław Rychlicki. Wskazuje przede wszystkim na to, że kończąc w styczniu br. gazowy konflikt, premierzy Rosji Władimir Putin i Ukrainy Julia Tymoszenko postanowili wyeliminować z eksportu gazu do UE szwajcarską firmę RosUkrEnergo należącą po połowie do Gazpromu oraz dwóch ukraińskich przedsiębiorców. Uderzyło to w PGNiG, które jedną czwartą gazu z importu (2,3 mld m sześc. rocznie) kupowało od RUE.
W środę rada nadzorcza PGNiG będzie oceniać nowe uzgodnienia z Gazpromem. Tego samego dnia ma się nimi zająć Zespół ds. Bezpieczeństwa Energetycznego podległy premierowi.
W Rosji zacierają ręce z zadowolenia. W przyszłym roku na dodatkowych dostawach gazu do Polski Gazprom zarobi 900 mln dol. - szacuje "Kommiersant". Według tego dziennika już w grudniu rosyjski koncern sprzeda PGNiG ekstra do 0,5 mld m sześc. gazu (za ponad 100 mln dol.).
Gazprom i PGNiG podały, że podczas moskiewskich negocjacji "uregulowały kwestie polityki taryfowej" polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz, która jest właścicielem gazociągu tranzytowego do Niemiec. Co to znaczy? - koncerny nie podały.
Wiadomo, że Gazprom domagał się maksymalnego obniżenia opłaty za tranzyt przez Polskę, aby jak najwięcej zarobić na sprzedaży gazu w Niemczech. W praktyce Gazprom domagał się, by EuRoPol Gaz w ogóle nie miał zysków z tranzytu gazu - co jest niezgodne z polskimi przepisami. Według "Kommiersanta" Gazprom poszedł "na ustępstwo", zgadzając się, aby EuRoPol Gaz miał 2 do 3 mln dol. zysku rocznie.
Obecnie za transport 1000 m sześc. gazu na odległości 100 km EuRoPol Gaz pobiera 2,05 dol. W zeszłym tygodniu wicepremier Waldemar Pawlak mówił, że nowa stawka wyniesie 1,5 do 2 dol.
Obniżkę opłat za tranzyt gazu przez Polskę Rosjanie chcą wykorzystać do negocjacji wysokości takich opłat na Ukrainie - sugeruje dziennik "Wiedomosti". W tym roku za tranzyt gazu przez Ukrainę Gazprom płaci ulgową cenę 1,7 dol. Od przyszłego roku stawka powinna wzrosnąć do 2,56-2,7 dol., zapowiadał Gazprom we wrześniu.
Moskwa już rozpoczęła propagandowe przygotowanie do gazowych negocjacji z Ukrainą. Od piątku premier Rosji Władimir Putin co dzień ostrzega UE, że Kijów może mieć problemy z zapłatą rachunków za gaz, co może zagrozić stabilności tranzytu rosyjskiego surowca na Zachód.
Takie ustalenia wymuszą zmianę strategii PGNiG do 2015 r. przyjętej zaledwie przed rokiem. Zarząd koncernu ustalił wtedy, że w 2015 r. PGNiG będzie potrzebował 17 do 18 mld m sześc. gazu. Po 30 proc. surowca miały stanowić dostawy z własnych złóż koncernu oraz import z Niemiec, Norwegii i dostawy skroplonego gazu przez terminal w Świnoujściu. Z Rosji PGNiG chciało kupować w 2015 r. 40 proc. gazu, czyli 7,2 mld m sześc.
Tymczasem uzgodnienia z Moskwy zakładają, że w 2015 r. Gazprom dostarczy 55 proc. gazu potrzebnego PGNiG - będą to ilości prawie o połowę większe niż planowała polska firma. Z zapisów strategii PGNiG wypełniony został tylko plan przedłużenia kontraktu z Gazpromem o 15 lat.
- Nie wszystko poszło tak, jak zakładano - przyznaje szef rady nadzorczej PGNiG prof. Stanisław Rychlicki. Wskazuje przede wszystkim na to, że kończąc w styczniu br. gazowy konflikt, premierzy Rosji Władimir Putin i Ukrainy Julia Tymoszenko postanowili wyeliminować z eksportu gazu do UE szwajcarską firmę RosUkrEnergo należącą po połowie do Gazpromu oraz dwóch ukraińskich przedsiębiorców. Uderzyło to w PGNiG, które jedną czwartą gazu z importu (2,3 mld m sześc. rocznie) kupowało od RUE.
W środę rada nadzorcza PGNiG będzie oceniać nowe uzgodnienia z Gazpromem. Tego samego dnia ma się nimi zająć Zespół ds. Bezpieczeństwa Energetycznego podległy premierowi.
W Rosji zacierają ręce z zadowolenia. W przyszłym roku na dodatkowych dostawach gazu do Polski Gazprom zarobi 900 mln dol. - szacuje "Kommiersant". Według tego dziennika już w grudniu rosyjski koncern sprzeda PGNiG ekstra do 0,5 mld m sześc. gazu (za ponad 100 mln dol.).
Gazprom i PGNiG podały, że podczas moskiewskich negocjacji "uregulowały kwestie polityki taryfowej" polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz, która jest właścicielem gazociągu tranzytowego do Niemiec. Co to znaczy? - koncerny nie podały.
Wiadomo, że Gazprom domagał się maksymalnego obniżenia opłaty za tranzyt przez Polskę, aby jak najwięcej zarobić na sprzedaży gazu w Niemczech. W praktyce Gazprom domagał się, by EuRoPol Gaz w ogóle nie miał zysków z tranzytu gazu - co jest niezgodne z polskimi przepisami. Według "Kommiersanta" Gazprom poszedł "na ustępstwo", zgadzając się, aby EuRoPol Gaz miał 2 do 3 mln dol. zysku rocznie.
Obecnie za transport 1000 m sześc. gazu na odległości 100 km EuRoPol Gaz pobiera 2,05 dol. W zeszłym tygodniu wicepremier Waldemar Pawlak mówił, że nowa stawka wyniesie 1,5 do 2 dol.
Obniżkę opłat za tranzyt gazu przez Polskę Rosjanie chcą wykorzystać do negocjacji wysokości takich opłat na Ukrainie - sugeruje dziennik "Wiedomosti". W tym roku za tranzyt gazu przez Ukrainę Gazprom płaci ulgową cenę 1,7 dol. Od przyszłego roku stawka powinna wzrosnąć do 2,56-2,7 dol., zapowiadał Gazprom we wrześniu.
Moskwa już rozpoczęła propagandowe przygotowanie do gazowych negocjacji z Ukrainą. Od piątku premier Rosji Władimir Putin co dzień ostrzega UE, że Kijów może mieć problemy z zapłatą rachunków za gaz, co może zagrozić stabilności tranzytu rosyjskiego surowca na Zachód.
Już dziś PRACA dla Ciebie -
Internetowe Targi Pracy
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
5
2 głosy
Przeczytaj 1 komentarz na Forum
Wyborcza.biz poleca
BIZNES LUDZIE PIENIĄDZE

Jeśli buty to za 50 zł. Polacy kupują tanio, ale się nie przyznają
WYWIAD Z CEGIELSKIM

W Azji biznes robi się od kuchni. Od frontu wchodzą giganty
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach

Jak nasze oszczędności powinny na siebie zarabiać
Rynki
Indeksy
- WIG20*WIG20+1.28%
- WIG20*mWIG40+0.49%
- WIG20*sWIG80+0.84%
- WIG20*WIG+1.03%








