Jak podaje „Magyar Hirlap”, Wizz Air przeniesie do Szwajcarii całe centrum decyzyjne i zacznie działać w tym kraju już od przyszłego roku. Informacje gazety potwierdza Natasza Kazmer, rzecznik prasowy węgierskiego przewoźnika. - Firma ma na celu maksymalizację efektywności i wyników, a tym samym optymalizację struktury - mówi Kazmar w rozmowie z portalem <a href="
http://www.pasazer
.com/czytaj.php?lp=4358"target="_blank" rel="nofollow">pasazer.com</a>. Zapewnia, że pod względem operacyjnym Wizz Air w dalszym ciągu będzie firmą węgierską.
- Do Szwajcarii w ciągu najbliższych lat przeniesione zostaną działy nieoperacyjne, na przykład zarząd - dodaje. Jednocześnie potwierdza, że chodzi o oszczędności i cięcie kosztów, ponieważ system podatkowy w Szwajcarii jest znacznie bardziej korzystny dla firm i pracowników niż na Węgrzech.
Jak podaje Pasazer.com, w Szwajcarii zatrudniony będzie cały personel pokładowy, który także tam będzie płacić wszelkie podatki.
W ubiegłym roku Wizz Air przewiózł 6 milionów pasażerów. W tym roku spółka oczekuje lepszego wyniku i spodziewa się, że przewiezie przynajmniej 7,5 mln pasażerów. Istniejące od prawie sześciu lat węgierskie linie lotnicze mają obecnie 11 baz operacyjnych na Węgrzech, w Bułgarii, Rumunii, Czechach, na Ukrainie i w Polsce (w
Katowicach, Gdańsku i
Poznaniu) i latają na ponad 150 trasach. Dwa tygodnie temu Wizz Air ogłosił, że wprowadzi nowe połączenia z warszawskiego lotniska Okęcie i będzie latał także do Barcelony i holenderskiego Eindhoven.