Wstępne szacunki Komisji Europejskiej pokazują, że recesja w całej Unii Europejskiej zakończyła się już w trzecim kwartale 2009 r. KE po raz kolejny pokreśliła wczoraj "zaskakującą odporność" polskiej gospodarki na kryzys. Według nowych prognoz Brukseli nasz
PKB w tym roku wzrośnie nie o 1 proc., lecz o 1,2 proc. I jesteśmy jedynym krajem Unii, który zakończy obecny rok z PKB na plusie. Komisarz Almunia tłumaczył, że jest to zasługą m.in. deprecjacji złotego, dość silnego popytu wewnętrznego oraz coraz lepszego wykorzystania funduszy strukturalnych UE.
Polska gospodarka powinna rosnąć mocniej w kolejnych latach - w 2010 r. PKB Polski ma wzrosnąć o 1,8 proc., a w 2011 - o 3,2 proc.
- Natomiast nie jestem wielkim optymistą, jeśli chodzi o polski rynek pracy w 2010 r. Niestety, oczekujemy wzrostu
bezrobocia - przestrzegał wczoraj Almunia. KE prognozuje, że stopa bezrobocia w Polsce wzrośnie od 8,4 proc. w 2009 r. do 9,9, proc. w 2010 r. oraz 10 proc. w 2010 r. Unijna prognoza mówi też o ciągłym wzroście długu publicznego w Polsce w kolejnych latach. W tym roku ma on wynieść 51,7 proc. wartości PKB, a w przyszłym roku sięgnie on 57 proc.
- Jeśli rząd Polski nie zmieni polityki budżetowej,
dług publiczny wyniesie 61,3 proc. w 2011 r. [czyli powyżej progu ostrożnościowego zapisanego w polskiej konstytucji] - mówił wczoraj Almunia. KE w styczniu wyda ocenę polskich działań na rzecz redukcji deficytu budżetowego oraz długu publicznego.
Poprawa sytuacji gospodarczej w UE w ciągu najbliższych dwóch lat będzie bardzo umiarkowana - KE przewiduje, że wzrost PKB w całej UE wyniesie 0,7 proc. w 2010 r. (w 2009 r. ma spaść o 4,1 proc.). Wzrost PKB zarówno w
strefie euro, jak i w całej UE powinien odzyskać tempo sprzed kryzysu w drugiej połowie 2010 r.