Według opublikowanego komunikatu dyrektora generalnego General Motors, Fritza Hendersona, koncern postanowił zrestrukturyzować
Opla. Odpowiedni plan ma być wkrótce przedstawiony rządom Niemiec i "innych krajów".
Decyzja dyrekcji GM nastąpiła po trwających prawie rok trudnych negocjacjach z kanadyjsko-rosyjskim konsorcjum, w którym główną rolę odgrywa kanadyjski producent części samochodowych Magna International. Jego partnerem jest rosyjski Sbierbank. GM zamierzał sprzedać konsorcjum 55 udziałów w Oplu.
Komentarz Wojciecha Drzewieckiego:
General Motors nie chciał sprzedać Opla Rząd Niemiec wyraził w nocy z wtorku na środę ubolewanie z powodu decyzji dyrekcji General Motors wycofania się ze sprzedaży Opla.
Rzecznik niemieckiego rządu Ulrich Wilhelm oświadczył, że
Niemcy spodziewają się, że w tej sytuacji amerykański koncern zwróci sumę 1,5 mld euro wyasygnowaną w ramach tzw. finansowania pomostowego przez niemieckie banki państwowe.
Według "Der Spiegel", amerykański koncern zamierza zwrócić Niemcom do końca listopada wspomniany kredyt przejściowy, udzielony latem spółce. Zdaniem niemieckiego tygodnika w nocy z wtorku na środę prezes GM Fritz Henderson miał na piśmie zapewnić o tym ministerstwo gospodarki w Berlinie.
Rosyjski rząd jest zaskoczony decyzją amerykańskiego koncernu General Motors, który zrezygnował z planowanej sprzedaży udziałów w Oplu konsorcjum kanadyjskiego producenta części samochodowych Magna i rosyjskiego banku Sbierbank - poinformował w środę rzecznik premiera Władimira Putina.
- Według naszych informacji konsorcjum Magna-Sbierbank zamierza w najbliższym czasie podjąć dyskusje z GM i przeprowadzić szczegółową analizę prawną sytuacji - oświadczył Dmitrij Pieskow, cytowany przez rosyjskie agencje. Dodał, że rosyjskie władze nie będą brały w tym udziału.
Kanadyjski producent części samochodowych Magna International, który odgrywa wiodącą rolę w konsorcjum, oświadczył, że akceptuje decyzję GM. Zadeklarował wolę "wspierania" GM i Opla w przyszłości.
Zobacz też raport :
Czy Opel trafi do Rosjan? Dyrekcja GM oceniła, że koszt restrukturyzacji Opla wyniesie ok. 3 mld euro. AP zwraca uwagę, że decyzję o anulowaniu sprzedaży podjęto mimo zawarcia przez działające w Oplu związki zawodowe porozumienia z Magną o zredukowaniu kosztów produkcji o 390 mln euro rocznie.
Przemysław Byszewski, rzecznik prasowy General Motors Poland mówi, że sam fakt tego, że decyzja zapadła to dobra wiadomość.
- Dla nas oznacza ona przede wszystkim koniec czarnych spekulacji, które wprowadzały zamęt. Przez tę niepewność i sensacyjne informacje płynące z mediów atmosfera w firmie nie była najlepsza. Poza tym niedawno rozpoczęliśmy w Gliwicach produkcję Opla Astry IV generacji. To jest jeden z najbardziej podstawowych samochodów na rynku. Ok. 1/4 wszystkich samochodów sprzedawanych przez duże firmy motoryzacyjne to właśnie ten model. Dzięki decyzji produkcja może ruszyć pełną parą.
W Gliwicach ruszyła produkcja nowego Opla Astry A jakie będą decyzje dalsze decyzje GM ? - Teraz musimy poczekać na konkretny plan - mówi Byszewski.
GM zamierzał sprzedać 55 proc. udziałów w Oplu. Konsorcjum zamierzało zredukować o ok. 1/5 liczbę pracowników Opla, wynoszącą ok. 50 tys osób na całym świecie (w tym ponad 3,5 tys. w fabryce Opla w Gliwicach). Ci, którzy pozostaliby mieliby w zamian otrzymać ok. 10 proc. udziałów w firmie.
Szef rady zakładowej spółki Klaus Franz poinformował, że organizacje pracowników Opla wezwały już do strajków ostrzegawczych we wszystkich zakładach spółki w Europie. Według Klausa protesty rozpoczną się w Niemczech i obejmą pozostałe zakłady Opla.
Pawlak: Lepsze perspektywy gliwickiego Opla po decyzji GM