Analityk TMS Brokers Marek Wołos wyjaśnia, że zainteresowanie inwestorów
złotem wzrosło przede wszystkim po informacji, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy sprzedał Indiom 200 ton złota za 6,7 mld dol.
Kolejnym czynnikiem jest podniesienie
stóp procentowych w Australii, co oznacza, że w tym kraju rośnie
inflacja. Taka wiadomość jest istotna, ponieważ dolar australijski jest powiązany ze złotem. Wołos prognozuje, że w ciągu kilku miesięcy za uncję złota będzie trzeba zapłacić około 1200 dol.
W ślad za drożejącym złotem w górę idzie też cena ropy. Dziś rano na giełdach azjatyckich za baryłkę płacono znów powyżej 80 dol.
- Ludzie, którzy inwestują w
złoto, inwestują też w ropę, aby zabezpieczyć się przed spadkiem kursu dolara. Dlatego ropa zyskuje dzięki złotu i odwrotnie - mówi Anthony Nunan, ekspert od zarządzania ryzykiem w Mitsubishi Corp. w Tokio.