Kontrakt z Gazpromem obowiązywał wcześniej do 2022 r. i opiewał na blisko 8 mld m sześc. dostaw gazu rocznie. Roczne zużycie gazu w Polsce to blisko 14 mld m.
Zobacz też:
PGNiG dopasowuje strategię do Gazpromu "Pakiet uzgodnień zakłada zwiększenie wolumenu dostaw gazu rosyjskiego do Polski, począwszy od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2037 r. do poziomu 10,27 mld m sześc. gazu według polskiej normy. Pozostałe warunki kontraktu, w tym formuła cenowa za paliwo gazowe, pozostaną bez zmian" - podało PGNiG.
Od początku roku
Polska otrzymywała mniej gazu, niż potrzebuje, bo umowy na 2,5 mld m sześc. nie realizowała spółka RosUkrEnergo, pośrednik w handlu gazem. Jej działalność postawiła pod znakiem zapytania ugoda Rosji i Ukrainy kończąca konflikt o stawki za gaz z początku 2009 r.
Umowa między PGNiG i Gazpromem musi jeszcze zostać podpisana przez rządy Polski i Rosji.
Nowa umowa z Gazpromem przewraca plany PGNiG. W 2015 r.
Rosja ma zapewnić 55 proc. gazu dla polskiej firmy, a dotąd miało to być 40 proc. Gazprom obiecuje też, że pozwoli zarabiać EuRoPol Gazowi do 3 mln dol. rocznie na tranzycie przez Polskę gazu dla Niemców.
Waldemar Pawlak wypowiadając się na temat podpisanej umowy powołał się na międzyresortowy zespół ds. bezpieczeństwa energetycznego, który rekomenduje rządowi zatwierdzenie ustaleń z Rosją w sprawie zwiększonych dostaw gazu do Polski.
Jak dodał, zgodnie z tą rekomendacją, założenia kontraktu między polskim PGNiG a rosyjskim Gazpromem będą mogły być przyjęte na następnym posiedzeniu rządu albo w trybie obiegowym. Po tym przyjęciu kontrakt z Rosjanami mógłby zostać podpisany w ciągu kilku tygodni.
Wicepremier dodał, że rosyjskie dostawy zostały zwiększone z dotychczasowych 8 do ponad 10 mld m. sześć gazu rocznie. Potwierdził, że Gazprom i PGNiG, po ostatecznym podpisaniu kontraktu obejmą po 50 proc. udziałów w spółce Europolgaz, i że wynegocjowana formuła ustalania taryf przesyłowych dla rosyjskiego gazu zapewni tej spółce dwuprocentową rentowność netto.