Biznes Ludzie Pieniądze

Banki z GPW zarobiły w III kwartale, ale zbliża się lawina złych kredytów

Nina Hałabuz
04.11.2009 , aktualizacja: 04.11.2009 16:36
A A A Drukuj
Na razie bankom poszło lepiej od oczekiwań, ale w przyszłym roku instytucje finansowe może zasypać lawina złych kredytów detalicznych.
Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku
- Najtrudniejszy będzie trzeci kwartał - mówili na początku roku z obawą bankowcy. Teraz mogą odetchnąć z ulgą - poradzili sobie całkiem nieźle, a przepytani przez "Parkiet" analitycy spodziewają się, że dziesięć największych notowanych na warszawskiej giełdzie banków wypracowało w III kwartale zyski. Jako pierwsze wyniki finansowe opublikowały w środę BRE Bank i Citi Handlowy. Pierwszy zarobił 72,5 mln zł , wobec 61,6 mln zł straty poniesionej kwartał wcześniej. Wtedy powodem były odpisy na ryzyko kredytowe - bankowi cały czas czkawką odbijały się opcje walutowe. - Teraz problem opcji możemy uznać za zamknięty - podkreślił Mariusz Grendowicz, prezes BRE. Tego samego zdania jest Sławomir Sikora, który stoi na czele Citi Handlowego. Jego bank zawiązał w III kw. tylko 10 mln zł nowych rezerw związanych z opcjami walutowymi. W sumie jego bank zarobił 285 mln zł - zdecydowanie więcej, niż prognozowali analitycy domów maklerskich. W efekcie akcje Handlowego drożały dzisiaj o ponad 5 proc. Bankowi pomógł urząd skarbowy - Handlowy wystąpił o korektę podatku VAT zapłaconego w latach 2005-08 i zaksięgował dodatkowe 115 mln zł.

Zarząd Handlowego myśli nawet o tym, żeby podzielić się zyskiem z akcjonariuszami. - Po tym, jak w tym roku dostosowaliśmy się do wymogów Komisji Nadzoru Finansowego i zatrzymaliśmy wypracowany w 2008 r. zysk, współczynnik wypłacalności banku wzrósł do 15 proc. To znacznie więcej, niż wymaga regulator. W tym roku będziemy chcieli wrócić do polityki, zgodnie z którą część kapitału, której bank nie jest w stanie efektywnie wykorzystać, zwracamy naszym inwestorom - tłumaczy prezes Sikora.

BRE Bank też spodziewa się zastrzyku kapitału - pod koniec listopada otrzyma dywidendę z 0,79 proc. akcji PZU, w sumie 96 mln zł. Prezes Grendowicz, zapytany, czy jeśli największy polski ubezpieczyciel zadebiutuje na GPW, bank będzie chciał odsprzedać posiadane akcje, podkreślił, że dla BRE udziały w PZU nie mają charakteru inwestycji strategicznej. - Jednak decyzję podejmiemy dopiero wtedy, gdy PZU rzeczywiście będzie wchodzić na giełdę - zastrzegł.

Co ważne, ani BRE, ani Handlowy nie zamierzają już w tym roku zwalniać pracowników. Handlowy jeszcze w ubiegłym roku rozstał się z 500 osobami. - To były trudne, ale z perspektywy czasu trafne decyzje. Zwolnienia przeprowadziliśmy na tyle wcześnie, że większość naszych byłych pracowników znalazła przed kryzysem nowe miejsca pracy - wskazywał szef banku. BRE zmniejszył zatrudnienie w pierwszej połowie roku - pracę straciły przede wszystkim osoby obsługujące sprzedaż kredytów hipotecznych.

Grendowicz i Sikora są zgodni co do tego, że w nadchodzących miesiącach największym wyzwaniem dla banków będzie rosnąca fala złych kredytów detalicznych udzielonych ryzykownym klientom. Dla BRE piętą achillesową okazuje się wart 800 mln zł portfel pożyczek gotówkowych, których mBank udzielał klientom "z ulicy". Okazuje się, że bank ma problem z odzyskaniem co czwartego kredytu. - Ważne, że ten problem już nie narasta - pod koniec ubiegłego roku zdecydowanie zaostrzyliśmy kryteria udzielania tych kredytów, a pod koniec kwietnia w ogóle się z nich wycofaliśmy - podkreśla prezes Mariusz Grendowicz. Handlowy ma podobny problem - długi na kartach kredytowych i złe kredyty gotówkowe stanowią już blisko 8 proc. wartości portfela pożyczek dla klientów detalicznych. Sławomir Sikora wskazuje, że bank zmienił swoje podejście do sprzedaży kart kredytowych: - Znacznie dokładniej prześwietlamy klientów, którym chcemy zaoferować karty. W efekcie zamiast 25 tys. sprzedajemy 15-18 tys. nowych kart miesięcznie. Przyznaje też, że bank zastanawia się dwa razy, zanim przedłuży umowy o karty kredytowe, przez co część klientów, którym wygasa ważność karty, może nie otrzymać nowego plastiku.

Cały sektor bankowy zarobił w III kwartale 2,7 mld zł - o jedną trzecią mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, ale jednocześnie jest to wynik o 15 proc. lepszy w porównaniu z II kw. Nadal głównym problemem sektora są wysokie odpisy na ryzyko. Banki musiały zawiązać rezerwy na 2,5 mld zł, czyli prawie tyle samo, ile w sumie zarobiły.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy