Biznes Ludzie Pieniądze

GM nie oddał Opla konsorcjum z udziałem Rosjan

Andrzej Kublik, Bartosz T. Wieliński
04.11.2009 , aktualizacja: 04.11.2009 22:05
A A A Drukuj
General Motors nie sprzeda Opla faworyzowanemu przez Niemcy konsorcjum z udziałem Rosjan. W Berlinie i Moskwie nie kryją irytacji, za to w Polsce - zadowolenia.
Niespodziewana decyzja GM diametralnie zmieniła sytuację pracowników fabryk Opla w niemieckim Bochum (na zdjęciu). Dla części z nich czerwone światło dla transakcji może oznaczać bezrobocie
Fot. Frank Augstein AP
Niespodziewana decyzja GM diametralnie zmieniła sytuację pracowników fabryk Opla w niemieckim Bochum (na zdjęciu). Dla części z nich czerwone światło dla transakcji może oznaczać bezrobocie
"Biorąc pod uwagę poprawę sytuacji biznesowej GM w ostatnich miesiącach oraz znaczenie Opla i jego siostrzanej brytyjskiej spółki Vauxhall w globalnej strategii GM, rada dyrektorów GM zdecydowała zachować Opla i rozpocząć restrukturyzację swoich europejskich zakładów" - ogłosił nocą z wtorku na środę amerykański koncern.

To był szok, bo GM całkowicie zmienił swoją decyzję. Na początku września koncern zgodził się sprzedać 55 proc. akcji Opla/Vauxhall konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego państwowego banku Sbierbank. Pracownicy Opla mieli dostać 10 proc. akcji.

Czytaj także: Ochmann: Przegrali wszyscy: Niemcy, Amerykanie, rosyjscy inwestorzy

GM, który jest właścicielem Opla od 80 lat, wiosną zgodził się oddać kontrolę nad tą firmą pod naciskiem Niemiec. Od tego władze w Berlinie uzależniały pomoc dla Opla na czas kryzysu. GM nie mógł jej dać, bo balansował na krawędzi plajty. W czerwcu rząd Niemiec na nowego inwestora dla Opla wybrał konsorcjum Magna/Sbierbank i pożyczył Oplowi 1,5 mld euro do czasu sfinalizowania transakcji. Jednak już w lipcu GM wyszedł z bankructwa, uzdrowiony zastrzykiem 50 mld dol. z kasy USA. I natychmiast zgłosił zastrzeżenia do oferty Magna/Sbierbank. Wreszcie na początku września zaakceptował ją.

Umowa miała być podpisana w połowie października, ale wtedy zastrzeżenia zgłosiła komisarz UE ds. konkurencji Neelie Kroes. Jej zdaniem rząd Niemiec mógł ustawić wybór nowego inwestora, bo obiecał 4,5 mld euro pomocy dla Opla, ale tylko wtedy, gdy kontrolę nad firmą dostanie Magna/Sbierbank. A to jest sprzeczne z prawem UE.

Na żądanie Kroes rząd Niemiec zapewnił, że oferta pomocy dla Opla dotyczy wszystkich inwestorów. A GM postanowił ponownie zdecydować o przyszłości Opla.

Gdy kanclerz Angela Merkel we wtorkowy wieczór wsiadała do samolotu na waszyngtońskim lotnisku Dullesa z jej twarzy nie znikał uśmiech. Kilka godzin wcześniej w Kongresie USA wygłosiła przemówienie, a amerykańscy senatorowie i kongresmeni oklaskiwali ją na stojąco. Wcześniej w Białym Domu zachwalał ją prezydent USA Barack Obama. Decyzję GM w sprawie Opla ogłoszono, gdy samolot pani kanclerz był nad Atlantykiem.

Nastrój w samolocie Merkel natychmiast zamarzł, a gdy maszyna wylądowała w Berlinie, w stolicy Niemiec rozkręcała się polityczna burza.

Związkowcy z niemieckich fabryk Opla zapowiedzieli na dziś strajki ostrzegawcze, by wymusić zmianę decyzji GM. Zażądali też zaległej podwyżki. Amerykanie odpowiedzieli natychmiast: - Jeśli się nie porozumiemy, Opel upadnie - zagrozili. O podwyżkach nie chcą słyszeć. Tym bardziej że we wtorek niemieccy związkowcy dla Magna/Sbierbank zgodzili się zrezygnować z 265 mln euro płac rocznie.

Opel w Gliwicach: Jest nadzieja, ale nie skakania pod sufit

Niemieccy politycy nie kryli wściekłości. - Żarty się skończyły - oświadczył wicepremier landu Hesji Jörg-Uwe Hahn i zażądał zwrotu 1,5 mld euro pożyczki przyznanej Oplowi w czerwcu. Amerykanie odparli od razu, że pieniądze zwrócą.

W piątek rząd Niemiec będzie rozważać nową taktykę wobec Opla.

GM zapowiedział też, że wkrótce omówi z rządami państw UE sanację Opla prowadzoną zgodnie z kryteriami ekonomii. Potrzeba na to 3 mld euro, o jedną trzecią mniej niż Berlin oferował Magna/Sbierbank. Komisja Europejska już wczoraj ogłosiła, czy skrupulatnie sprawdzi, czy uzgadniana przez GM z rządami państw UE pomoc dla fabryk Opla będzie zgodna z europejskim prawem. - Nie dziwię się larum w Niemczech, bo jeśli GM będzie się kierować tylko względami ekonomicznymi, to może dojść do znacznych zwolnień w Niemczech - mówi "Gazecie" Rafał Orłowski z firmy doradczej Automotive Suppliers.

Irytacja panuje też w Moskwie, choć GM obiecał Rosjanom rozwój współpracy. - Decyzja GM o rezygnacji z transakcji wywołuje zdziwienie - powiedział Dmitrij Pieskow, rzecznik premiera Rosji Władimira Putina. Dodał, że Magna/Sbierbank wkrótce przeprowadzą "głęboką analizę prawną sytuacji". A nieoficjalnie rosyjscy urzędnicy grożą GM. - Amerykański koncern swoją decyzję tłumaczy poprawą koniunktury, ale w razie rezygnacji z transakcji nie będzie o tym mowy. Na rosyjskim rynku GM czuje na karku oddech innych wielkich koncernów samochodowych - powiedział RIA Nowosti anonimowo wysoki rosyjski urzędnik. Ale nie wiadomo, czy Magna poprze protesty Rosjan. - Takie jest życie. My nie krytykujemy klienta - powiedział szef Magna Frank Stronach.

Zadowolenia nie krył wicepremier Waldemar Pawlak. - Wydaje się, że szanse i perspektywy dla GM w Gliwicach są znacznie lepsze, bo niewątpliwie Amerykanie mają podejście bardzo pragmatyczne i doceniają efektywność i sprawność funkcjonowania firmy - powiedział Pawlak, cytowany przez PAP. - Podtrzymujemy deklarację pomocy dla Opla w Gliwicach, którą przedstawialiśmy rządowi Niemiec i nie wykluczamy dodatkowego wsparcia, jeśli GM złoży propozycje rozszerzenia działalności. Ale zawsze będzie to zgodnie z przepisami UE - powiedział "Gazecie" dyr. Mirosław Lewiński z Ministerstwa Gospodarki zajmujący się losem fabryki Opla w Gliwicach.

- Wydaje się, że decyzja GM musi być oparta na mocnym przekonaniu, że szanse rynkowe Opla są na fali wznoszącej. Dla zakładu w Gliwicach to chyba dobra wiadomość - ocenił dla "Gazety" Marek Sawicki z kancelarii CMS Cameron McKenna.

Brytyjscy robotnicy Opla nie kryli wczoraj radości z decyzji GM. Rząd Hiszpanii zapowiedział rozmowy z GM, zgadzając się na zwolnienie maksimum 900 osób z fabryk Opla, uzgodnione już z Magna przez związkowców.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów