Biznes Ludzie Pieniądze

Opel w Gliwicach: Jest nadzieja, ale nie ma skakania pod sufit

Tomasz Głogowski, Katowice
04.11.2009 , aktualizacja: 04.11.2009 20:48
A A A Drukuj
Pracownicy gliwickiego Opla odetchnęli z ulgą. Rada Dyrektorów General Motors postanowiła wczoraj nie sprzedawać Opla kanadyjsko-rosyjskiemu konsorcjum Magna. - Wracamy do gry. Znów będzie liczyła się ekonomia, a nie polityka - cieszą się związkowcy.
Prezydent Gliwic i jego zastępcy zaczęli wczoraj posiedzenie zarządu miasta od szybkiej "prasówki" i nasłuchiwania radia i telewizji. Zmiana planów GM bardzo ich uspokoiła, bo ściągnięcie do miasta przed dziesięciu laty fabryki Opla to jeden z największych sukcesów samorządu. Fabryka daje nie tylko pracę prawie 3 tys. osób, ale i prestiż miastu. - Jesteśmy szczęśliwi, bo General Motors od początku powtarzał, że zakład w Gliwicach jest jednym z najlepszych w koncernie - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu.

Poprawiły się też nastroje wśród pracowników gliwickiego Opla. Nikt tu specjalnie nie kochał General Motors, ale kanadyjsko-rosyjskie konsorcjum Magna miało jeszcze gorsze notowania. A to za sprawą planowanych oszczędności: blokady podwyżek, a nawet cięcia pensji i braku gwarancji utrzymania produkcji. Wiceszef zakładowej "Solidarności" Mirosław Rzeźniczek ostrzegał, że nowy właściciel doprowadzi w kilka lat do zamknięcia fabryki w Gliwicach. - Jest teraz nadzieja, że tak nowoczesna fabryka jak nasza, będzie nadal się rozwijać - mówi. Ale nie popada w nadmierny optymizm: - General Motors też będzie musiał przeprowadzić szybko restrukturyzację, ale GM jest przewidywalny.

Kryzys sprawił, że fabryka w Gliwicach zamiast na trzy, zaczęła pracować na dwie zmiany. W tym roku miała już kilka przerw technologicznych. Ludzie byli na urlopach, a maszyny remontowano. Pracę w fabryce i u kooperantów straciło około tysiąca osób.

Przyszłość fabryki w dużej mierze zależy teraz od nowej Astry IV, której seryjna produkcja zaczęła się w Gliwicach oficjalnie we wtorek. Gliwice będą jedną z czterech fabryk w Europie, gdzie będzie powstawał ten samochód. W ramach przygotowań rozbudowano tłocznię, zainstalowano nową linię pras oraz spawalnię, gdzie zamontowano 90 nowych robotów. Nieoficjalnie wiadomo, że fabryka chce szybko osiągnąć "pełną prędkość" produkcyjną, czyli 37 aut na godzinę.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy