A to oznacza, że reklamodawcy zostawili w internecie o 12 proc. więcej pieniędzy niż w pierwszych sześciu miesiącach ub. r.
- Kryzys gospodarczy, który doprowadził do spadków w skali całego polskiego rynku reklamy, w najmniejszym stopniu dotknął reklamy internetowej - twierdzi Marcin Kałkucki z zespołu ds. sektora telekomunikacji, mediów i technologii w PwC. Dodaje, że choć roczne skoki przychodów reklamowych po kilkadziesiąt procent to już historia, to "internet nadal pozostaje w ofensywie". I wciąż dobrze rokuje, bo w porównaniu z zachodnimi krajami mamy - mniejszy odsetek internautów, budżety reklamowe dopiero przesuwają się do sieci, wciąż niszą jest reklama
wideo i w komórkach.
Jak wynika z raportu, najwięcej pieniędzy przynosi serwisom internetowym reklama graficzna (tzw. display) - to prawie 50 proc. całego rynku. Coraz szybciej rozpędza się jednak reklama w wyszukiwarkach - w ub.r. ten segment miał 21 proc. udziałów w rynku, dziś eksperci szacują, że do wyszukiwarek trafia co czwarta złotówka wydawana w sieci.
A ma być jeszcze więcej. - Trendy z rozwiniętych rynków, takich jak
Wielka Brytania, pokazują, że w Polsce możemy spodziewać się wciąż znaczących wzrostów w obszarze działań reklamowych w wyszukiwarkach - mówi Aleksandra Łuczyńska z PwC. Według danych IAB w Wlk. Brytanii w I półroczu br. wyszukiwarki zdominowały rynek e-reklamy, zbierając 63 proc. rynku. W
USA - to 45 proc.
W tym roku badanie IAB zostało przeprowadzone po raz czwarty - szacunki oparto na 31 dużych graczach na rynku e-reklamy (właścicieli serwisów i firm pośredniczących w sprzedaży reklam).