W piątek na warszawskim parkiecie odbył się debiut PGE. Na zamknięciu sesji za prawa do akcji spółki płacono 25,99 zł, po wzroście o 13 proc. w porównaniu z ceną pierwotną w wysokości 23 zł. Obroty sięgnęły ponad 2,57 mld zł.
Dyrektor ds. doradztwa inwestycyjnego z Domu Maklerskiego ECM Ignacy Suchodolski uważa, że debiut PGE nie odbiegał od debiutów innych dużych spółek skarbu państwa sprzedawanych przez giełdę. Jego zdaniem podczas piątkowej sesji inwestorzy indywidualni sprzedawali akcje. - Dla inwestorów, którzy kupowali akcje na kredyt, najbardziej racjonalnym posunięciem była sprzedaż walorów. Powinni poczekać, aż środki wpłyną na konto, i spłacić kredyt - radzi Suchodolski. Takie posunięcie chroni przed ryzykiem, że przy nagłym spadku koniunktury zostaliby z taniejącymi akcjami.
- Trudno powiedzieć, jak będzie w przyszłym tygodniu. Nie zakładam spadku kursu, ale rynek akcji jest nerwowy, główne impulsy przychodzą z Zachodu - uważa dyrektor z ECM.
W opinii Suchodolskiego PGE jest spółką dużą, płynną i dywidendową. - Takie firmy lubią długoterminowi inwestorzy, którzy liczą na zyski z dywidend. Nastawienie inwestorów instytucjonalnych do PGE będzie na pewno pozytywne - ocenił. Jego zdaniem także "spekulanci" będą interesować się PGE. Dzięki płynności będą w nią inwestować duże instytucje zachodnie, co przełoży się na dużą zmienność kursu, a to z kolei oznacza możliwość zarobku. - Tego, czego inwestorzy nie lubią najbardziej, to utrata płynności, a to PGE nie grozi - dodał.
Także według analityka z Domu Inwestycyjnego
BRE Kamila Kliszcza inwestorzy powinni być zadowoleni z debiutu PGE. - Kilkunastoprocentowy wzrost na tak dużej spółce w ciągu jednej sesji można uznać za sukces - powiedział. Jego zdaniem wzrost dał zarobić także tym inwestorom, którzy posiłkowali się kredytami. - Oczekiwania były różne. Pewnie niektórzy liczyli na więcej - dodał.
Jego zdaniem PGE należy oceniać jako inwestycję długoterminową, nie nastawiać się na jednorazowy zysk na jednej sesji. Kliszcz uważa, że piątkowy wzrost kursu akcji PGE nie był ostatnim, zarówno w dłuższej perspektywie, jak w ciągu najbliższych kilku tygodni.
"Musimy pamiętać, że za kilka dni będzie publikacja wyników kwartalnych PGE. Ten raport na pewno wpłynie na kurs. W najbliższym czasie będzie punktem, który może ruszyć w górę lub w dół. Potem oczekiwałbym stabilizacji i spokojniejszych wzrostów" - zaznaczył analityk.
W ramach oferty publicznej PGE zaoferowała 259 mln 513 tys. 500 akcji serii B, które stanowić będą 15 proc. w podniesionym kapitale spółki. Cena emisyjna akcji wyniosła 23 zł. W transzy inwestorów instytucjonalnych przydzielono 220 mln 586 tys. 475 akcji, a w transzy inwestorów indywidualnych 38 mln 927 tys. 25 akcji.
PGE to największa w Polsce firma elektroenergetyczna oraz jedna z największych w Europie Środkowej i Wschodniej pod względem ilości wytwarzanej energii elektrycznej i wielkości zainstalowanych mocy wytwórczych. Spółka dostarcza prąd dla ok. 5 mln odbiorców. W jej skład wchodzą m.in. dwie kopalnie węgla brunatnego i ponad 40 elektrowni i elektrociepłowni.