Biznes Ludzie Pieniądze

Co to dokładnie jest deficyt budżetowy?

Wojciech Orliński, Witold Orłowski
10.11.2009 , aktualizacja: 10.11.2009 16:49
A A A Drukuj
Wojciech Orliński: Jako osobę z natury podejrzliwą dręczy mnie ostatnio pytanie o granice kreatywnej księgowości ministra finansów. Skoro deficyt budżetowy może na papierze rosnąć lub maleć w zależności od żonglerki, np. funduszem drogowym czy oszczędnościami emerytów, to czy w ogóle ta liczba cokolwiek nam mówi o stanie finansów państwa?

Witold Orłowski: Niestety, obawiam się, że ma pan rację. Deficytem budżetowym rzeczywiście daje się żonglować, względnie łatwo go zmniejszając lub zwiększając przez proste (i w zasadzie zgodne z prawem) zabiegi księgowe. Na szczęście ci, którzy nie chcą dać się nabrać, mogą sięgnąć po inne miary stanu finansów państwa, które już nie tak łatwo zafałszować.

Ale po kolei. Mamy do czynienia z licznymi instytucjami państwowymi: rząd i inne urzędy centralne, samorządy - na poziomie województwa, powiatu i gminy. Mamy wydzielone specjalne fundusze, które służą finansowaniu ubezpieczeń społecznych, emerytur rolniczych, budowy dróg czy ochrony środowiska. Mamy osobno rozliczane środki z funduszy europejskich. Mamy wreszcie liczne instytucje państwowe znajdujące się na własnym rozrachunku.

Każda z tych instytucji ma swój własny plan dochodów i wydatków, a w razie powstania niedoboru - plan jego sfinansowania. Dopiero gdybyśmy zsumowali dochody i wydatki wszystkich tych instytucji, otrzymalibyśmy łączne dochody i wydatki sektora finansów publicznych, czyli innymi słowy - państwa (rachunek nie jest prosty, bo trzeba z niego wyłączyć płatności jednych instytucji państwowych w stosunku do drugich).

Problem tkwi w tym, że budżet państwa, który przedstawia w Sejmie rząd, to nie są opisane powyżej dochody, wydatki i deficyt całego sektora finansów publicznych. Jest to tylko zestawienie dochodów i wydatków rządu i urzędów centralnych. Nazwa "budżet państwa" może mylić, sugeruje bowiem, że mówimy o wszystkich operacjach finansowych państwa, podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia tylko z ich częścią.

Dlaczego więc Sejm głosuje tylko nad wydatkami, dochodami i deficytem rządu i urzędów centralnych? Po pierwsze, dlatego że stanowią one najważniejszą część finansów publicznych. Według projektu budżetu na rok 2010 wydatki budżetu państwa mają wynieść ponad 300 mld zł, natomiast całość wydatków sektora finansów publicznych - 640 mld. Po drugie, tu powstaje lwia część deficytu - w budżecie państwa ma go być 52 mld, a w całym sektorze - 80 mld. Po trzecie, wydatki, dochody i deficyt budżetu państwa stanowią główne narzędzie, za pomocą którego rząd może oddziaływać na sytuację gospodarczą kraju.

No i wreszcie, po czwarte, zgodnie z naszym prawem Sejm i rząd nie mogą narzucać samorządom ich budżetów, więc w budżecie państwa można co najwyżej zamieścić dodatkową informację o prognozowanej skali operacji finansowych tej części instytucji państwowych.

Po tych wyjaśnieniach cała sprawa kreatywnej księgowości budżetowej (nazywanej w Polsce "zamiataniem śmieci pod dywan") staje się bardzo prosta. Jeśli, dajmy na to, rząd wykreśla z budżetu państwa kwotę 10 mld wydatków na budowę dróg, o tyle zmniejsza się deficyt budżetowy. Jednak wydatki te i tak muszą być zrobione!

Jeśli pieniędzy tych nie wyda ministerstwo, będzie musiał wydać je fundusz drogowy. Deficyt budżetu państwa spadnie więc, ale deficyt funduszu drogowego dokładnie o tę samą kwotę wzrośnie.

Przerzucając część wydatków z barków ministerstw na instytucje państwowe, których finanse nie są objęte budżetem państwa, rząd może więc sztucznie zmniejszać deficyt budżetu państwa. Nie ma to jednak żadnego wpływu na deficyt sektora finansów publicznych. Dlatego właśnie ekonomiści patrzą przede wszystkim właśnie na tę drugą liczbę. I patrzy na nią również Unia Europejska, która już dawno ustaliła, że do ocen skali deficytu (sławnego poziomu 3 proc. PKB, którego nie powinny przekraczać kraje członkowskie) będzie się właśnie brało rzeczywisty deficyt całego państwa, a nie tylko jego części objętej budżetem.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy