Skąd miałeś pieniądze na mieszkanie, dom czy drogi samochód? - pyta często fiskus podatników. I bywa, że słyszy odpowiedź: - Z prostytucji.
Przesłuchiwani liczą na to, że w ten sposób spławią urzędników - takie dochody nie są w Polsce opodatkowane, bo państwo nie może czerpać dochodów z nierządu. Ale mogą się przeliczyć, bo skarbowcy mają swoje sposoby na sprawdzenie takiej prostytucji.
Dochody z nieujawnionego źródła są w Polsce opodatkowane specjalną 75-procentową stawką podatku. Nic zatem dziwnego, że podatnicy, którzy nie potrafią wskazać legalnego źródła pochodzenia swoich pieniędzy czy majątku, próbują czasem ratować się niekonwencjonalnymi sposobami.
Dyskusja na temat metod walki z fikcyjną w gruncie rzeczy prostytucją toczyła się jakiś czas temu na forum internetowym Skarbowcy.pl. Zaczęło się od apelu inspektor AMAR1976: Witajcie, czy ktoś z was, kto zajmuje się źródłami nieujawnionymi, miał przypadek, że osoba, w stosunku do której prowadzone jest postępowanie, oświadczyła, że jedynym jej źródłem utrzymania była prostytucja? Chciałabym prosić o pomoc, sprawa wydaje się prosta, ale zgodnie z art. 2.1 pkt 4 updof [ ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych] nie może być opodatkowana. Jak zwykle się to dzieje, dążymy jednak do wymiaru.
Na odzew nie musiała długo czekać. Niektóre rady są bardzo wymyślne.
DANNY: Proponuję sprawdzić empirycznie...
mozeanglia: W przypadku pana robi się badania... Podobnie jak ktoś próbował takiego manewru podczas poboru do wojska. W przypadku pani jest o wiele trudniej (...).
JOELKA: Nam na szkoleniu mówili, żeby pani wskazała usługobiorców i wówczas ich przesłuchać w charakterze świadka, a jak nie wskaże - to nie uznać :-) Ale sprawa nie jest taka prosta.
AMAR1976: Pani nie wskazała swoich "klientów". Oświadczyła, że stała przy drodze, więc z wiadomych względów nie zna danych tych osób. Postaram się podważyć jej oświadczenia.
SUPERSAPER: Czym więcej szczegółów z niej wyciągniesz, tym szybciej obalisz (lub nie) zeznania. Jeżeli zarobiła sporo, to pracowała dość długo. Zapewne nie pracowała sama, niech wskaże koleżanki, stałych taksiarzy, ochroniarza (czyt. alfonsa). Do tego niech wymieni miejsca (dokładnie!!! - to jej zależy na udowodnieniu tego faktu), jednostki Policji, w których była odnotowana, barek, do którego chodziła na herbatę, miejsce zaopatrzenia w gumki itp. Później pozostaje wszystko sprawdzić (...) rozesłać zapytania do rodziny, dawnego pracodawcy (jeżeli był), sąsiadów i znajomych też, do tego szczegółowo przesłuchać obsługę wskazanego barku, kiosku od gumek itp. Pamiętaj, że to ona chce udowodnić pewne fakty, a tym samym pytania wprost, "czy wie Pan/Pani, że X jest prostytutką", są całkowicie na miejscu. (...) WAŻNE!!! Możesz się spodziewać skargi kontrolowanej na swoje postępowanie. Z tego względu uprzedź szefostwo o planowanych działaniach!
JAŚ FASOLA: Trzeba się spytać, ile brała, wyciągnąć kasę na biurko i kazać się rozebrać. Jeżeli tego nie zrobi, znaczy, że zeznaje nieprawdę.
mozeanglia: Nie wiem, czy to taki 100-proc. sposób, może na początek zaznaczyć, że sąsiedzi, znajomi, rodzina, dozorca itp. nic nie wiedzieli, bo to wstydliwy temat, i że robiła to na autostradzie, a swoich klientów nie zna, bo nie zapisywała numerów rejestracyjnych
Grover: Między bugiem a prawdą to powinieneś zarządzić oględziny, wizję lokalną i powołać biegłego, który stwierdzi stopień zużycia i na tej podstawie określi ilość klientów. Prawda jest taka, że ludzie nie wytrzymują presji, która wiąże się z drążeniem przez skarbusiów tematu samooskarżenia o prostytucję, i tylko dlatego wycofują się ze swoich oświadczeń. Poza tym brakuje im wyobraźni... więc pewnie skończy się jak zawsze, pani będzie purpurowa i przyzna się, że wszystko wyssała z palca (...)
WIDOW: A na marginesie, to zabawne, bo właśnie dziś na ten temat rozmawiałem z jednym z pracowników zajmującym się właśnie nieujawnionymi. Opowiedział mi o jednym panu, który powołał się na takie praktyki, a miały one miejsce w Berlinie, i to nie z paniami. Najciekawsze jest jednak to, że poświadczyła ten fakt żona (...)
O skalę zjawiska "podatkowej prostytucji" zapytaliśmy w Ministerstwie Finansów. - Urzędy skarbowe nie prowadzą takich statystyk - odpowiedziała nam Magdalena Kobos, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. Dodała jednak, że z danych, które posiada ministerstwo, wynika, iż służby skarbowe sporadycznie spotykają się z przypadkami powoływania się podatników na tego typu źródło przychodów. - W okresie ostatnich pięciu lat urzędy kontroli skarbowej [prowadzą kontrole niezależnie od urzędów skarbowych] odnotowały 36 przypadków, w których podatnicy jako źródło pochodzenia dochodów wskazywali nierząd. Jedynie w trzech przypadkach dały wiarę twierdzeniom podatników, a wysokość uzyskanego w ten sposób dochodu określono na podstawie zeznań klientów wskazanych przez kontrolowanych. W pozostałych przypadkach przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwoliło odrzucić zeznania podatników jako niewiarygodne - wyjaśniła.
- To trochę temat tabu. Ludzie czasami w to uciekają, próbując, nie wiem czy do końca skutecznie, zalegalizować w ten sposób jakieś swoje nieujawnione wcześniej dochody - mówi doradca podatkowy Andrzej Marczak. - Fiskus stara się im udowadniać, że oszukują, ale może dobrze byłoby tę sprawę uregulować, po prostu opodatkowując prostytucję, tak jak jest w innych krajach. Zwłaszcza w dobie kryzysu przydałyby się dodatkowe dochody podatkowe do budżetu państwa. Pytanie tylko, czy nasze państwo nie wstydziłoby się czerpać korzyści z prostytucji i czy opodatkowanie nierządu nie byłoby odebrane jako forma jego legalizacji i społecznego przyzwolenia? Obaw jest wiele, ale myślę, że czas już, aby nasze społeczeństwo dojrzało do takich posunięć - mówi doradca. - Przy okazji warto w ogóle rozważyć wyrzucenie z ustawy przepisu zwalniającego z opodatkowania przychody z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, jak np. prostytucja. Jak widać z powyższego, stwarza to niepotrzebne pole do nadużyć, a jak mawiali Rzymianie, pecunia non olet.
W Europie dochody z prostytucji opodatkowują m.in. Belgia i Węgry (opodatkowane jak samozatrudnienie), Francja (według skali podatkowej lub jako ryczałt ustalany przez urząd skarbowy), Niemcy (opodatkowane według skali - prostytutka traktowana jak pracownik lub samozatrudniony; pieniądze z prostytucji mogą być też uznane za dochód z tzw. innych źródeł), Holandia (według skali), Słowacja (prostytutka traktowana jak pracownik lub samozatrudniony, można odliczyć koszty, o ile nie są nielegalne) czy Wielka Brytania (jak działalność gospodarcza).
Ale w Polsce się na to nie zanosi. - Państwo nie może czerpać zysków z takiej działalności. Nie można opodatkowywać przychodów z działalności nielegalnej, jak stręczycielstwo i sutenerstwo. Przepisy podatkowe to rzecz wtórna, bo najpierw należałoby uznać, że takie zachowanie nie jest sprzeczne z moralnością, i je zalegalizować. Nie jest to rolą fiskusa - mówi Magdalena Kobos.
Opodatkowania dochodów z prostytucji nie ma w swoim programie żadna z partii.