Statystyczny bezrobotny Amerykanin jest obecnie trzy razy bardziej zadłużony niż ćwierć wieku temu, jego oszczędności są o połowę mniejsze, a na
bezrobociu, zanim podejmie nową pracę, spędza przynajmniej 10 tygodni dłużej - podaje AP.
Zadłużenie przeciętnego Amerykanina wynosi ok. 46 tys. dol. - w tej kwocie znajdują się hipoteki, zadłużenie kart kredytowych, pożyczki na nowe
auto.
Analizę gazety potwierdza Donald Schenk, który stracił pracę w czasie obu kryzysów gospodarczych. Na początku lat 80., gdy Schenk stracił posadę w firmie telekomunikacyjnej, szybko znalazł sobie kilka tymczasowych zajęć (m.in. zajmował się testowaniem nowych fliperów), co pomogło mu związać koniec z końcem. Nową pełnoetatową pracę znalazł po prawie dwóch latach. Obecnie 55-letni Schenk szuka pracy już półtora roku po tym, gdy zwolniła go firma informatyczna.
- Potencjalni pracodawcy nie są kompletnie zainteresowani, chyba że jesteś dla nich idealnym kandydatem - mówi rozczarowany. Ma za sobą już kilkadziesiąt rozmów o pracę i zapewnia, że nie przestanie szukać nowego zajęcia. Nie jest jednak optymistą. - Wcześniejszy kryzys dotknął głównie etatowych pracowników na dobrych pozycjach, ale przynajmniej można było znaleźć jakąś pracę tymczasową. Tym razem kryzys dotknął wszystkich - mówi.
W październiku stopa
bezrobocia w
USA wyniosła 10,2 proc., co oznacza, że bez pracy pozostaje w tym kraju 15,7 mln osób. To drugi taki przypadek od końca II wojny światowej, gdy
bezrobocie jest tak wysokie - poprzednio ponad 10-proc. stopa bezrobocia utrzymywała się w okresie wrzesień 1982 - czerwiec 1983.