Zgodnie z rozporządzeniem TVP będzie musiała nadawać audycje o spisie rolnym od przyszłego roku. Będzie to 60 godzin na głównych antenach TVP 1 i TVP 2 oraz 20 godzin w stacjach regionalnych. Z tej liczby 40 godzin ma być wyemitowane na antenie "Jedynki" i "Dwójki" w czasie największej oglądalności między godz. 19 a 22. Jak informuje
"Presserwis", nie będą to tylko spoty reklamowe, ale także wywiady, filmy informacyjne oraz dyskusje panelowe w blokach, które mogą trwać nawet do 30 minut.
Rozporządzenie Rady Ministrów może poważnie uderzyć po kieszeni TVP, ponieważ programy o spisie rolnym będą emitowane przez kilka miesięcy, także we wrześniu i w październiku, kiedy stacje telewizyjne zarabiają najwięcej na reklamach. - To nas wykończy - komentuje jeden z menedżerów TVP. - Konkurencja będzie puszczać filmy i seriale, a my wywiady z prezesem GUS i instrukcje liczenia krów. A do tego w przyszłym roku są wybory prezydenckie. Udziały spadną na łeb na szyję - przewiduje rozmówca "Presserwisu".
Media publiczne są zobowiązane do nadawania "audycji propagujących idee powszechnego spisu rolnego" na mocy ustawy o powszechnym spisie rolnym. Według autorów projektu emisja audycji o spisie rolnym obciąży
budżet TVP na blisko 68 mln zł.
To tak, jakby rząd działał w interesie Polsatu i TVN-u - To kuriozalne i niewiarygodne, tym bardziej w sytuacji, gdy prezes Rady Ministrów mając coś ważnego do przekazania, musi zwracać się do telewizji z uprzejmą prośbą o udostępnienie mu na dziesięciu minut anteny telewizyjnej - komentuje prof. Wiesław Godzic, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w
Warszawie. Ma poważne wątpliwości, czy Rada Ministrów może wydać takie rozporządzenie, i kwestionuje, czy prime time to rzeczywiście najlepszy czas na tego typu audycje.
- To trochę tak, jakby rząd takim rozporządzeniem działał w imieniu Polsatu i TVN-u. Nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek rząd wcześniej reagował w ramówkę, która jest rzeczą świętą, dzięki której można zyskać dodatkowych widzów lub ich stracić - komentuje Godzic. - Moim zdaniem rząd nie powinien ingerować w taki sposób w telewizję, chyba że mówimy o kuriozalnych państwach. Dopóki nie jest za późno, byłoby dobrze, gdyby zmienić treść tego rozporządzenia - dodaje.
Spis rolny... Powszechny spis rolny będzie pierwszym takim wydarzeniem od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Będzie on prowadzony przede wszystkim drogą elektroniczną w dniach 1 września - 31 października. Ma on objąć 1,8 mln gospodarstw rolnych i ma na celu dostarczenie informacji dotyczących ogólnej charakterystyki gospodarstwa rolnego, struktury pogłowia zwierząt, powierzchni gruntów etc. Szacunkowy koszt spisu rolnego to ok. 200 mln zł. Poprzedni spis rolny miał miejsce w 2002 roku.