Biznes Ludzie Pieniądze

Programy rolnicze w prime time w TVP? Rząd i GUS są za

Mariusz Piotrowski
09.11.2009 , aktualizacja: 09.11.2009 20:20
A A A Drukuj
Telewizja publiczna przez 40 godzin najlepszego czasu antenowego będzie "propagowała ideę powszechnego spisu rolnego". Bo tak chce GUS i rząd. TVP załamuje ręce
Warszawa, budynek TVP
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Warszawa, budynek TVP
TVP ma od początku 2010 r. promować spis rolny - wynika z projektu rządowego rozporządzenia, o którym poinformował wczoraj elektroniczny serwis miesięcznika "Press". Media publiczne są do tego zobowiązane na mocy ustawy o powszechnym spisie rolnym. Rząd chce, by TVP na tę promocję poświęciła 60 godzin na głównych antenach i 20 godzin w programach oddziałów regionalnych, przy czym 40 godzin ma się pojawić w TVP 1 i TVP 2 w czasie najlepszej oglądalności, czyli między 19 a 22. Widzowie obejrzą wtedy filmy informacyjne, wywiady, a także półgodzinne dyskusje.

- To nas wykończy - komentuje jeden z menedżerów TVP. - Konkurencja będzie puszczać filmy i seriale, a my wywiady z prezesem GUS i instrukcje liczenia krów. A do tego w przyszłym roku są wybory prezydenckie. Udziały spadną na łeb na szyję - przewiduje rozmówca "Presserwisu".

Rozporządzenie może też poważnie uderzyć TVP po kieszeni, bo promocja spisu wypchnie wiele reklam z najdroższego czasu antenowego. - To trochę tak, jakby rząd takim rozporządzeniem działał w imieniu Polsatu i TVN-u. To kuriozalna sytuacja, nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek rząd wcześniej ingerował w ramówkę w taki sposób - komentuje medioznawca prof. Wiesław Godzic. Jego zdaniem projekt rozporządzenia trzeba jak najszybciej zmienić.

Daniel Jabłoński, p.o. rzecznika TVP wyjaśnia, że projekt jest w fazie konsultacji społecznej, a w połowie października telewizja wysłała swoje uwagi do GUS (to on organizuje spis). Powołała się na zasadę samodzielności i niezależności nadawców i zapewniła, że dołoży wszelkich starań, aby kampania poświęcona spisowi rolnemu "dostarczyła zainteresowanym widzom wszelkich informacji". Odpowiedź prezesa GUS ma przyjść do końca tygodnia.

- Cały czas trwają negocjacje, jestem natomiast zaskoczony rodzajem argumentacji, którą stosują telewizja i radio - mówi Wiesław Łagodziński, rzecznik prezesa GUS, i dodaje, odnosząc się do cytatu z "Presserwisu": - Zestawiono interes publiczny dotyczący 38 proc. populacji tego kraju z serialem. Jeśli powszechny spis rolny nie jest misją publiczną, to ja nie wiem, co nią jest. Mam wrażenie, że poczucie misji publicznej w tych dwóch ośrodkach przekazu jest inne, niż sobie wyobrażaliśmy - komentuje.

Powszechny spis rolny

Powszechny spis rolny będzie pierwszym takim wydarzeniem od czasu przystąpienia Polski do UE. Będzie prowadzony drogą elektroniczną od 1 września do 31 października. Ma objąć 1,8 mln gospodarstw rolnych. Szacunkowy koszt spisu to ok. 200 mln zł. Spis będzie się odbywał obowiązkowo także w innych krajach UE. Poprzedni unijny spis rolny miał miejsce w 2002 r.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów