Biznes Ludzie Pieniądze

eBay godzi się z twórcami Skype'a

tigi, Reuters, wsj, com
09.11.2009 , aktualizacja: 09.07.2010 10:06
A A A Drukuj
Założyciele Skype'a dopięli swego - aukcyjny gigant ugiął się pod ich presją i odda im część udziałów w spółce
Skype
skype.com
Skype
W ramach ugody dwaj Skandynawowie - Niklas Zennström i Janus Friis - obejmą 14 proc. udziałów w Skype. Dołączą także do rady nadzorczej lidera telefonii internetowej. W zamian mają zapewnić spółce zastrzyk gotówki (nie ujawniono kwoty inwestycji) i wycofać pozwy, jakie należąca do nich spółka Joltid wytoczyła eBayowi.

eBay może odetchnąć z ulgą, bo pozwy były kluczowe zarówno dla istnienia Skype'a, jak i dla transakcji, jaką we wrześniu aukcyjny gigant zawarł we wrześniu br. z konsorcjum funduszy - chodziło o przejęcie pakietu kontrolnego w Skype za 1,9 mld dol.

Spór twórców Skype'a z eBayem, któremu sprzedali w 2005 r. spółkę za prawie 2,6 mld dol., ciągnął się od wiosny br. Gdy skandynawski duet próbował odkupić komunikator i został odprawiony z kwitkiem, sięgnął po... licencję na Skype'a. Okazało się, że na kluczowy fragment kodu, na którym działa aplikacja, eBay ma jedynie licencję, a Skandynawowie postanowili ją wypowiedzieć.

Gdy we wrześniu eBay ogłosił sprzedaż Skype'a, twórcy komunikatora momentalnie pozwali też inwestorów, w tym menedżera funduszu Index Ventures Mike'a Volpiego, który niegdyś pracował dla Zennströma i Friisa.

Zgodnie z warunkami ugody fundusz Index Ventures wycofa się z transakcji. Ostateczny podział akcji ma wyglądać tak - fundusz Silver Lake, firma Andreessen Horowitz i kanadyjski Canada Pension Plan będą miały łącznie 56 proc. Skype'a, a eBay zatrzyma dla siebie 30 proc. W zamian za 14 proc., Zennström i Friis zobowiązali się też wnieść do spółki sporny fragment kodu.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów