- Pomagamy firmom rosnąć i gromadzić kapitał. Przedsiębiorstwa, które się rozwijają tworzą dobrobyt. To z kolei sprawia, że ludzie mają
pracę, a gospodarka i skala dobrobytu rosną. Myślę, że można to nazwać misją społeczną - powiedział Blankfein, szef banku, którego autor artykułu
w magazynie "Rolling Stone" nazwał niedawno "wielkimi mackami wampira owiniętymi wokół twarzy ludzkości".
Jego zdaniem duże zyski i sute premie zanotowane przez bank to dobitny znak, że światowa gospodarka zaczyna wchodzić w fazę ożywienia.
W III kwartale
Goldman Sachs zarobił 3 mld dolarów i ogłosił, że na koniec roku wypłaci 20 mld dolarów premii swoim pracownikom. Blankfein bronił na łamach gazety wysokości premii: - Inne firmy nie przyniosły żadnych zysków, a mimo to płaciły swoim pracownikom wielkie bonusy. Niektórych już nie ma na rynku. Ciekawe dlaczego? - pytał retorycznie.
Blankfein dodał jednak, że rozumie gniew ludzi na niektóre działania bankierów. - Wiem, że gdybym podciął sobie żyły wszyscy zaczęliby wiwatować - powiedział.
Przeczytaj cały artykuł
w "Sunday Times".