"Pożyczka bez
BIK (
Biura Informacji Kredytowej)", "Szybki kredyt dla każdego", "Gotówka przez sms" - takimi hasłami firmy zachęcają do korzystania z ich internetowej oferty. Gdy bank nie chce udzielić nam kredytu, wtedy wybieramy usługi tzw. parabanków.
Urzędnicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzili 24 serwisy internetowe, które oferują pożyczki (nie chodzi jednak o społecznościowe serwisy pożyczkowe). Adresy stron zostały wybrane losowo, po wpisaniu odpowiedniego zapytania w wyszukiwarce.
Z działań przeprowadzonych przez UOKiK wynika, że takie firmy wbrew prawu nie informują m.in. o tym, że mamy 14 dni na odstąpienie od umowy, jeśli pożyczkę bierzemy przez internet lub telefon, a nawet przez SMS.
"W takim przypadku musimy zwrócić całą kwotę, ale przedsiębiorca ma prawo zatrzymać wpłaconą przez nas opłatę przygotowawczą. Obowiązkiem instytucji udzielających kredytów konsumenckich na odległość jest ponadto rzetelne informowanie o warunkach zobowiązania oraz o jego kosztach w ofertach i przekazach reklamowych" - czytamy w komunikacie urzędu.
Jak pokazała kontrola, nie w każdym przypadku obowiązek ten jest przestrzegany.
Innym częstym niedociągnięciem pojawiającym się w skontrolowanych ofertach jest brak informacji dotyczących kosztów udzielanej pożyczki.
W efekcie przeprowadzonej kontroli Urząd prowadzi obecnie dziewięć postępowań wyjaśniających i zamierza wszcząć jeszcze dwa. UOKiK nie podaje, o jakie serwisy chodzi.
Tegoroczna akcja przeszukiwania internetu była prowadzona w ramach akcji Internet Sweep Day Międzynarodowej Sieci Ochrony Konsumentów.