Biznes Ludzie Pieniądze

Niemcy i Rosja atakują General Motors za zachowanie Opla

qub
11.11.2009 , aktualizacja: 11.11.2009 15:56
A A A Drukuj
Niemcy i Rosja nie mogą wybaczyć General Motors, że w zeszłym tygodniu zrezygnował ze sprzedaży Opla faworyzowanemu przez Berlin konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego banku Sbierbank
Fritz Henderson oznajmia bankructwo General Motors na konferencji prasowej w Nowym Jorku, 1 czerwca 2009
Fot. SHANNON STAPLETON REUTERS
Fritz Henderson oznajmia bankructwo General Motors na konferencji prasowej w Nowym Jorku, 1 czerwca 2009
- Bardzo żałuję decyzji GM - powiedziała we wtorek Merkel, przedstawiając w Bundestagu expose po wrześniowych wyborach parlamentarnych. Zapowiedziała, że rząd Niemiec oczekuje, iż "GM szybko przedstawi wiarygodny plan, który zapewni pomyślną przyszłość Opla w Europie i jego niemieckich zakładów".

Konsorcjum Magna/Sbierbank rząd Niemiec oferował 4,5 mld euro pomocy na utrzymanie i rozwój Opla. Ale na hojność Berlina nie mają co liczyć Amerykanie. - GM musi pokryć większość kosztów restrukturyzacji Opla z własnych funduszy - zapowiedziała Merkel. I wezwała GM, by jak najszybciej spłacił pożyczkę, jaką zaciągnął Opel z 1,5 mld euro linii kredytowej, przyznanej w czerwcu przez rząd Niemiec.

GM w zeszłym tygodniu ogłosił, że na sanację Opla potrzebuje 3 mld euro, o jedną trzecią mniej niż Berlin obiecał Magna/Sbierbank. A szef GM Fritz Henderson zapowiedział, że w razie potrzeby koncern z własnej kieszeni pokryje te wydatki. Nie ma też problemów ze spłatą pożyczki, jaką Opel dostał od rządu Niemiec. W tym tygodniu GM spłacił 200 mln euro z tej pożyczki, a reszta 600 mln euro zostanie oddana zgodnie z umową do końca listopada. Pomocy dla Opla zachowanego przez GM nie wykluczał jednak w ostatni piątek minister finansów Niemiec Wolfgang Schaueble, który jest bliskim współpracownikiem Merkel.

Z roszczeniami do GM zgłaszają się też Magna/Sbierbank. Prezes Magna Siegfried Wolf domaga się od Amerykanów 100 mln euro, które jakby miała wydać austriacko-kanadyjska firma na przygotowania do przejęcia Opla - poinformowała rosyjska agencja Prime-Tass, powołując się na wypowiedź Wolfa dla austriackiego radia.

Sankcjami prawnymi zagroził GM także prezes Sbierbanku Herman Gref. - Prowadzimy konsultacje z GM, bo nawiązaliśmy z tym koncernem relacje prawne, z których musimy teraz wyjść. Mamy nadzieję, że zdołamy to zrobić poza sądem, ale w razie potrzeby gotowi jesteśmy bronić swoich racji w sądzie - powiedział we wtorek Gref.

Zdaniem dziennika "Kommiersant" Magna i Sbierbank tym ostrymi wypowiedziami próbują zachować twarz. Bo główny akcjonariusz Magna Frank Stronach już w zeszłym tygodniu zapowiedział, że koncern pogodził się z decyzją GM. A Sbierbank nie miał od GM żadnych wiążących zobowiązań w sprawie sprzedaży Opla.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów