Faymann stwierdził, że budowa South Stream leży w interesie Austrii. Dodał też, że dwa tygodnie temu dostał od swojego rządu mandat na negocjacje z Rosją porozumienia o South Stream. Tymczasem Putin nie krył, że ta inwestycja ma polityczny cel. - Jednym z zadań South Stream jest dyscyplinowanie Ukrainy - powiedział premier Rosji cytowany przez agencję Interfax.
South Stream ma omijać Ukrainę przez Morze Czarne i transportować rosyjski gaz do Bułgarii. Stąd jedną odnogą popłynie przez Grecję do południowych Włoch, a drugą przez Serbię i
Węgry do Austrii oraz przez Słowenię do północnych Włoch. Zdaniem ekspertów rura South Stream jest konkurentem popieranego przez UE gazociągu Nabucco, który przez Turcję miał dostarczać do Europy Południowej i Środkowej gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim i na Środkowym Wschodzie.
Austria jest jednym z głównych promotorów Nabucco. Ale wczoraj w Moskwie Faymann mówił, że nie należy traktować South Stream i Nabucco jako konkurentów.
Putin i Faymann rozmawiali też o przedłużeniu pod
Wiedeń słowackiej części ropociągu Przyjaźń oraz słowackiego odcinka połączenia kolejowego o szerokich torach, które są używane w Rosji. Premier Rosji obiecał też kanclerzowi Austrii, że do lutego loty do Rosji mogą kontynuować samoloty linii Austrian Airlines. Ten przewoźnik został przejęty przez niemiecką Lufthansę i według Moskwy nie może już korzystać z praw przyznanych dla narodowego przewoźnika Austrii.