Według IHS Global Insight od stycznia do końca września z zakładów grupy VW-
Porsche (obejmującej także Audi, Skodę i Seata) wyjechało 4,4 mln nowych samochodów, podczas gdy
Toyota - dotychczasowy lider światowej motoryzacji - wyprodukowała tylko 4 mln aut. IHS nie podało, czy VW wyprzedziło Toyotę także pod względem sprzedaży. Japoński koncern na początku roku z powodu kryzysu na rynkach
USA i Japonii aż o połowę ograniczył produkcję. VW przed tak radykalnymi cięciami ochroniła koniunktura w Europie, gdzie połowa państw UE wprowadziła dopłaty na zakup nowych aut dla kierowców złomujących stare pojazdy. VW pomógł też boom motoryzacyjny w Chinach, gdzie przez pierwsze trzy kwartały niemiecki koncern sprzedał 1 mln samochodów.
W Europie VW mógł korzystać z zamieszania wokół losów konkurencyjnego
Opla, którego od GM miało kupić faworyzowane przez rząd Niemiec konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego banku Sbierbank. Przed tygodniem GM zapowiedział jednak, że zachowa Opla.
Niemcy i Rosjanie wciąż krytykują za to Amerykanów. We wtorek w pierwszym wystąpieniu w Bundestagu po wrześniowych wyborach parlamentarnych kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że GM będzie musiał z własnej kasy pokryć większość kosztów restrukturyzacji Opla. Tymczasem Magnie/Sbierbankowi rząd Niemiec obiecywał na to 4,5 mld euro. Także we wtorek prezes Sbierbanku Herman Gref groził GM procesem z powodu zachowania Opla, a prezes Magny Siegfried Wolf zapowiedział, że zażąda od Amerykanów 100 mln euro wydanych na przygotowanie przejęcia Opla.