Stanie się tak, gdyż naszą walutę będzie wspierał relatywnie wysoki prognozowany
wzrost gospodarczy Polski w 2010 roku (analitycy oczekują 2,8 proc.), co z kolei spowoduje napływ kapitału zagranicznego.
"Większe umocnienie złotego (poniżej 4 złotych za euro) będzie prawdopodobnie musiało poczekać, aż rynek zacznie się koncentrować na tym, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) NBP podniesie stopy, szczególnie jeśli nastąpi to przed ruchem ze strony
Europejskiego Banku Centralnego (ECB)" - napisali w raporcie eksperci.
Wczoraj na naszym
rynku walutowym miało miejsce bardzo dynamiczne umocnienie złotego przede wszystkim względem dolara, które doprowadziło do ustanowienia nowego rocznego maksimum - 2,75 zł.
W czwartek rano za jedno euro płacono 4,1290 zł, a za dolara 2,7580 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4970. We wtorek ok. godz. 18 euro kosztowało 4,1694 zł, dolar 2,7864 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4963.
O sytuacji na rynku walutowym przeczytasz też
na blogu Jacka Maliszewskiego w portalu Gazeta.pl.