W europejskim sektorze przemysłowym czuć coraz większą odwilż. We wrześniu
produkcja przemysłowa według Eurostatu wzrosła o 0,3 proc. w stosunku do sierpnia. W całej Unii Europejskiej wzrost sięgnął 0,2 proc., co oznacza, że produkcja w skali miesiąca rośnie bez przerwy od maja tego roku.
Już w piątek Eurostat poda wstępne szacunki
PKB w strefie euro. - Biorąc pod uwagę dużą korelację pomiędzy produkcją przemysłową a PKB, możemy się spodziewać wzrostu PKB na poziomie 0,5-0,6 proc. w III kw. w stosunku do II kw. - mówi Clemente De Lucia, analityk
BNP-Paribas. Jego zdaniem dane o produkcji przemysłowej sygnalizują, że przemysł się odbija, a produkcja jest w trendzie wzrostowym.
Firmy w Europie ciągle jednak produkują mniej niż rok temu. Wrześniowa produkcja była w strefie euro o 12,9 proc. niższa niż we wrześniu 2008 r. W całej Unii spadek sięgał 12,1 proc. Pocieszeniem może być to, że jeszcze w kwietniu sytuacja wyglądała dużo gorzej - produkcja w skali roku była o blisko 20 proc. niższa niż rok wcześniej.
Dla europejskiej gospodarki dobrym prognostykiem jest to, że liczona w skali roku produkcja w największych europejskich gospodarkach spada wolniej. To m.in. zasługa rządowych pakietów pomocowych mających rozruszać np. sektor samochodowy. W Niemczech wrześniowa produkcja w przemyśle była o 13,9 proc. niższa niż rok temu. Tymczasem w kwietniu spadek był na poziomie 24,1 proc. We Francji we wrześniu wyprodukowano towary warte o 9,8 proc. mniej niż rok wcześniej, podczas gdy w kwietniu spadek sięgał aż 19,9 proc.
Dobrze na tle innych unijnych gospodarek radzi sobie
Polska. We wrześniu według Eurostatu produkcja przemysłowa była u nas o 0,9 proc. wyższa niż w sierpniu i tylko o 1,3 proc. niższa niż rok wcześniej. Z krajów, dla których już dostępne są dane, niższy spadek - o 0,7 proc. - zanotowała tylko
Irlandia. Z drugiej strony w sierpniu produkcja spadła tam o 12,9 proc. w skali roku, a w Polsce o 2,1 proc.