Jak wyliczyła firma badawcza Strategy Analytics, w ostatnim kwartale
Apple zarobił 1,6 mld dol. na sprzedaży
iPhone'a, wyprzedzając Nokię aż o pół miliarda dolarów. Co znamienne, w przypadku fińskiego koncernu brano pod uwagę nie tylko zysk operacyjny ze sprzedaży smartfonów, ale wszystkich modeli komórek. W przypadku Apple'a - dwóch ostatnich modeli iPhone'a 3G i 3GS.
Jak mówi Alex Spektor, autor raportu ze Strategy Analytics,
Nokia od początku roku czuła na plecach oddech Apple'a - według wyliczeń firmy w II kw. br. oba koncerny dzieliło już tylko 100 mln dol. (zysk operacyjny Nokii wyniósł wówczas tyle samo co w III kw., czyli 1,1 mld dol.).
O sukcesie iPhone'a - według Strategy Analytics - zadecydowała przede wszystkim dobrze wypromowana i silna marka, wysoka cena, jaką Apple dyktuje operatorom telekomunikacyjnym (de facto subsydiują klientom cenę telefonu), oraz niskie koszty produkcji iPhone'a (zajmuje się nią chińska spółka Foxconn).
Spektor podkreśla jednak, że Nokia wciąż pozostaje niezagrożona, jeśli chodzi o udziały w rynku - w trzecim kwartale Nokia sprzedała 108,5 mln komórek, Apple - 7,4 mln iPhone'ów.
Nokia ma co prawda kilka udanych modeli na rynku smartfonów - jak choćby N97 czy swój pierwszy dotykowy telefon 5800, ale popularnością cieszą się one głównie w Europie. Jak mówi Spektor, w
USA, najbardziej lukratywnym rynku dla producentów, nie są konkurencją dla iPhone'a czy Blackberry.