Rodzina z Europy Zachodniej zamierza wydać na Boże Narodzenie przeciętnie 700 euro, czyli o 6,3 proc. mniej niż w 2008 r. Najbardziej oszczędni zamierzają być Holendrzy - 400 euro, a najmniej Irlandczycy, którzy planują świąteczne zakupy za blisko 1100 euro.
- Polacy patrzą w swoją przyszłość optymistycznie i nie będą specjalnie oszczędzać na świętach, podobnie jak inni mieszkańcy Europy Wschodniej, z których tylko Czesi chcą wydać mniej niż przed rokiem. Prawdopodobnie wynika to z tego, że 63 proc. pytanych naszych rodaków sądzi, że ich sytuacja finansowa w przyszłym roku się poprawi lub pozostanie bez zmiany, a tylko 21 proc., że się pogorszy - powiedział ekspert Deloitte Adam Chróścielewski.
Magdalena Jończyk z Deloitte podkreśliła, że Polacy podchodzą do świątecznych zakupów najczęściej w sposób przemyślany. - 57 proc. z nas planuje swój tegoroczny świąteczny
budżet, podobnie zresztą jak w latach poprzednich - powiedziała.
Z badania wynika, że dla 58 proc. Polaków najważniejsza przy świątecznych zakupach będzie niska cena (w Europie Zachodniej dla 40 proc.). Będą kupować głównie w hipermarketach i centrach handlowych. Jeśli chodzi o prezenty, to coraz bardziej popularne są sklepy dyskontowe, w których zamierza zrobić zakupy 14 proc. ankietowanych. Natomiast 27 proc. zamierza wykorzystać do tego celu internet.
Najpopularniejsze prezenty świąteczne w Polsce to
kosmetyki oraz książki, i tego też nasi rodacy najczęściej oczekują. Na trzecim miejscu w oczekiwaniach znalazła się gotówka, ale tę Polacy otrzymują jednak najrzadziej. Dzieci i
nastolatki we wszystkich krajach dostają przeważnie
gry edukacyjne i książki.