To pierwszy przypadek w historii internetowego giganta, gdy ogłasza zamiar skupowania akcji. Niektóre spółki robią to regularnie, np. po to, by podbić kurs własnych akcji.
Google -
jak tłumaczył szef koncernu Eric Schmidt agencji Bloomberg - ma jednak inny powód. Nie chce bowiem dopuścić do rozwodnienia akcjonariatu, po tym jak za przejęcie AdMob zapłaci 750 mln dol. we własnych akcjach.
Transakcję - trzecią co do wartości po DoubleClick i YouTube - Google ogłosiło w poniedziałek. Przejęcie AdMob, która dotąd wyświetliła ponad 125 mld reklam na smartfonach, pozwoli koncernowi na zajęcie pierwszego miejsca w mobilnej reklamie, z udziałami w rynku szacowanymi na 30-40 proc. (według firmy badawczej IDC).
Jeśli na przejęcie zgodzi się urząd antymonopolowy, Google chce skupić za gotówkę własne akcje o wartości 750 mln dol.
- Choć nie spodziewamy się, by Google częściej wykonywało takie ruchy, to interesujące, że spółka chce w ten sposób wyrównać inwestorom potencjalne straty - zauważa Benjamin Schachter, analityk Broadpoint Amtech.