Biznes Ludzie Pieniądze

Microsoft odcina piratów od sieci

Tomasz Grynkiewicz, bbc, news.com
12.11.2009 , aktualizacja: 12.11.2009 20:41
A A A Drukuj
Nawet milion osób mógł odciąć Microsoft od sieci za przerabianie konsol Xbox 360 i granie w pirackie gry.
Microsoft
fot. Microsoft
Microsoft
Koncern z Redmond wziął na celownik osoby, które używają przerabianych konsol Xbox 360. I odciął je od usługi Xbox Live, która umożliwia m.in. rywalizację przez sieć z innymi graczami, jak i np. kupowanie filmów czy gier przez internet.

Jak podaje Microsoft, z Xbox Live korzysta ok. 20 mln osób. Nie wiadomo jednak, ile osób zostało odciętych.

Według różnych doniesień na ostatniej antypirackiej akcji Microsoftu mogło ucierpieć od 600 tys. do nawet miliona osób. Sam koncern przekonuje, że chodzi jedynie o "niewielki procent" użytkowników.

I przypomina jednocześnie, że przerabianie konsol jest nielegalne. "Klienci powinni pamiętać, że (...) modyfikowanie konsoli Xbox 360 łamie regulamin korzystania z Xbox Live i unieważnia gwarancję na samą konsolę" - czytamy w oświadczeniu Microsoftu.

Akcja odcinania zbiegła się z wtorkową premierą hitu "Call of Duty: Modern Warfare 2". Jak podał wczoraj wydawca Activision Blizzard, tytuł ustanowił nowy rekord w branży gier, rozchodząc się w pierwszym dniu w 4,7 mln egz. i przynosząc 310 mln dol. Ale jeszcze przed premierą "Call of Duty" w internecie krążyły nielegalne wersje gry, także na Xboksa 360.

Stąd spekulacje - niepotwierdzone przez żadną ze stron - że odcinanie użytkowników było wymuszone naciskiem Activision.

Po tym ruchu Microsoftu amerykański serwis Craigslist.com momentalnie zapełnił się ofertami sprzedaży... zablokowanych konsol. Podczas gdy nieużywany, najtańszy model konsoli Xbox Arcade można kupić za 200 dol. (bez gier w zestawie), w internecie przerobioną konsolę z kilkoma tytułami pirackimi można kupić o połowę taniej.

Oryginalnie konsole wyposażone są w technologie, które sprawdzają, czy gra włożona do czytnika jest legalna. Ale gracze szybko znaleźli na to sposób - albo wsadzają do konsoli specjalne chipy, już tak zaprojektowane, by pozwalały na granie w pirackie gry, albo modyfikują oprogramowanie konsoli. Przerabianie konsol, tzw. modding, choć zabroniony prawnie (grozi za to teoretycznie do pięciu lat więzienia), to też popularna "usługa" w serwisach naprawiających elektronikę użytkową.

Microsoft jest jednak w stanie - jeśli gracz połączy się przez internet - część takich przeróbek wykryć.

Polskich graczy - choć Xbox Live oficjalnie u nas nie działa - też dotknęła akcja blokowania konsol. Podobnie jak w innych krajach, u nas też kwitnie rynek usługowy - w kwietniu br. policja w Radomiu zatrzymała właściciela serwisu naprawiającego urządzenia elektroniczne, który przerabiał konsole Sony i Microsoftu (brał za to od kilkudziesięciu do prawie 300 zł). Z kolei policja z Lublina wyłapywały osoby, które oferty na przeróbki konsol zamieszczały m.in. w serwisach aukcyjnych.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów