Międzynarodowy Związek Spółdzielczy (MZS) to organizacja lobbingowa, skupiająca spółdzielnie funkcjonujące w różnych krajach. W Europie jej członkami są różne spółdzielnie, zatrudniające 5,4 mln osób i mające 163 mln członków. Do MZS należą też polskie
SKOK-i, w których oszczędza i pożycza pieniądze 2 mln obywateli.
Dame Pauline Green, szefowa europejskiej części Związku, postanowiła wesprzeć dotychczasowe władze SKOK-ów z Grzegorzem Biereckim na czele. Bierecki może stracić władzę nad systemem kas po uchwaleniu nowej ustawy regulującej działalność SKOK-ów. Green przesłała w piątek do Lecha Kaczyńskiego pismo z prośbą o zawetowanie nowej ustawy o SKOK-ach, przegłosowanej w parlamencie głosami koalicji rządowej i lewicy, przy sprzeciwie posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Green: ustawa gwałci niezależność SKOK-ów Green w swoim liście do prezydenta Polski pisze, że "nowa ustawa o SKOK w swoim ostatecznym kształcie gwałci niezależność spółdzielni, ignoruje autonomię tego sektora, porzuca koncepcje niezarobkowego charakteru kas i utrzymuje istniejącą dyskryminację fiskalnej SKOK-ów w stosunku do banków komercyjnych". Green nie wymienia jednak żadnych konkretnych przepisów ustawy, które uzasadniałyby tak ostrą ocenę nowego prawa. Pisze za to, że ustawa może zmarginalizować lub wyeliminować SKOK-i z polskiego rynku finansowego.
Wcześniej grupa biznesmenów skupiona wokół Krajowej SKOK, z jej szefem Grzegorzem Biereckim na czele, zyskała w walce o utrzymanie swojej władzy nad systemem w Krajowej Radzie Spółdzielczej, skupiającej różne ruchy spółdzielcze w Polsce, a także w NSZZ "Solidarność", której władze też napisały list w obronie rządów Biereckiego.
Posłowie: czas uwolnić SKOK-i od centrali Przypomnijmy, że uchwalona przez parlament kilka dni temu nowa ustawa o SKOK - przygotowana przez posłów PO - znacznie ogranicza władzę Krajowej SKOK - centrali zrzeszającej wszystkie kasy. Nadzór nad SKOK-ami przejmie KNF. Więcej do powiedzenia w systemie będą miały lokalne SKOK-i.
"Gazeta" apelowała o te zmiany już od kilku lat. O nieprawidłowościach w SKOK-ach i ich zawłaszczeniu przez grupę menedżerów z Grzegorzem Biereckim na czele, napisaliśmy kilkadziesiąt artykułów. Krajowa SKOK wytoczyła przeciwko nam najcięższe armaty prawne, składając w sądzie pozwy i domagając się publikacji sprostowań, przeprosin i odpowiedzi prasowych na niespotykaną dotąd skalę. Sąd niedawno podzielił racje "Gazety" i prawomocnie oddalił pozwy.
Czytaj też:
Walka o normalność w SKOK-ach nie jest jeszcze skończona Czytaj też:
Sąd potwierdził racje "Gazety" w sporze ze SKOK-ami Koniec jednowładztwa w SKOK-ach Gdy ustawa wejdzie w życie, pełnię władzy nad SKOK-ami straci Kasa Krajowa. Dziś "krajówka" jest jednocześnie organizacją skupiającą wszystkie SKOK-i i je nadzorującą. Prezesem Kasy Krajowej jest trójmiejski biznesmen Grzegorz Bierecki, niegdyś działacz "Solidarności". Pośrednio (poprzez fundację, w której jest szefem) kontroluje on 75,01 proc. udziałów w Kasie Krajowej, łącząc funkcje właściciela, prezesa i nadzorcy całego systemu.
I właśnie zmiana tej niezdrowej sytuacji była głównym celem posłów, którzy uchwalili nową ustawę. Zgodnie z nowym prawem SKOK-i będą nadzorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego, tak samo jak banki. Kasa Krajowa straci większość swoich uprawnień. Zaś Grzegorz Bierecki nie będzie mógł już pośrednio kontrolować Kasy Krajowej. Udziały w "centrali" będą mogły mieć już tylko same SKOK-i - każdy po jednym głosie. To oznacza również osłabienie największego SKOK-u Stefczyka, który uchodzi za "faworyta" Biereckiego. To głównie SKOK Stefczyka jest promowany na wpływowych antenach mediów o. Tadeusza Rydzyka.
Czytaj też:
Wyborcza.biz: SKOK-i chciały przejąć bank w Niemczech Czytaj też:
Wideokomentarz Wyborczej.biz: pieniądze z SKOK-ach pod nową ustawą będą bezpieczniejsze SKOK-i to finansowa potęga SKOK-i to największa w Polsce organizacja parabankowa. Obsługuje prawie 2 mln Polaków, którzy powierzyli kasom już prawie 10 mld zł depozytów. W odróżnieniu od banków SKOK-i mają prowadzić działalność niezarobkową, więc przez długie lata cieszyły się zwolnieniami podatkowymi. W dalszym ciągu nie podlegają nadzorowi bankowemu, nie muszą płacić składek do Narodowego Banku Polskiego, nie są też objęte systemem
gwarancji depozytów (nie składają się więc na
Bankowy Fundusz Gwarancyjny). SKOK-i od dłuższego czasu rywalizują z bankami. Choć zostały powołane jako lokalne organizacje samopomocowe, które miały działać przy parafiach, zakładach
pracy i na osiedlach, obecnie coraz częściej przypominają bankowe molochy. Największy na rynku SKOK Stefczyka obsługuje kilkaset tysięcy ludzi w całej Polsce.
Posłowie już od kilku lat chcieli na nowo uregulować działalności SKOK-ów. Prace szły jednak jak po grudzie, a w każdej kolejnej kadencji parlamentu były ważniejsze sprawy do załatwienia. Teraz wreszcie posłowie doprowadzili kwestię nowych regulacji nad SKOK-ami do końca.
Czytaj też:
Apokaliptyczna pożyczka w SKOK. Była... ... i znikła Po wejściu w życie ustawy wszystkie SKOK-i będą musiały przejść obowiązkowy audyt, by Komisja Nadzoru Finansowego wiedziała jaka jest ich sytuacja ekonomiczna. Minimalne wymogi formalne dla członków zarządów kas będzie ustalało Ministerstwo Finansów (dziś są to uprawnienia Kasy Krajowej) . Członkowie zarządu Kasy Krajowej będą mieli zakaz pracy w SKOK-ach (by uniknąć konfliktu interesów). Prezes Kasy Krajowej, tak samo jak prezesi banków, przed objęciem funkcji będzie musiał uzyskać zgodę KNF.