Ten skok zysku netto Orlen zawdzięcza głównie przeszacowaniu wartości swoich zapasów ropy naftowej. Podniosło to wynik operacyjny koncernu o 600 mln zł. Z kolei dzięki umocnieniu złotego w III kwartale br. Orlen zanotował 602 mln zł dodatniego salda z działalności finansowej i obniżył wycenę swoich długów zaciągniętych w euro i w dolarach. To ważne dla koncernu, który z powodu gwałtownych zmian
kursów walut i wahań cen ropy naftowej przekroczył na koniec zeszłego roku warunki umów kredytowych z bankami i musiał je renegocjować.
Zysk operacyjny Orlenu nie wygląda już tak dobrze jak wynik netto. W trzecim kwartale br. zysk operacyjny koncernu spadł do 432 mln zł w stosunku do 512 mln zł przed rokiem.
Wiceprezes Orlenu ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk uprzedził, że w ostatnim kwartale wyniki operacyjne koncernu mogą być gorsze z powodu sezonowego spadku detalicznej sprzedaży paliw.
W pierwszym kwartale przyszłego roku Orlen chciałby też sprzedać swoje pakiety 85 proc. akcji firmy chemicznej Anwil i prawie 25 proc. udziałów operatora telefonii komórkowej Polkomtel - zapowiedział Jędrzejczyk. Dodał też, że polski koncern jest gotów kupić 16,3 proc. akcji firmy Ceska Rafinerska, którą wystawił na sprzedaż Shell. Większościowy pakiet 51,2 proc. Ceska Rafinerska ma kontrolowany przez Orlen koncern Unipetrol. Według nieoficjalnych informacji sprzedawane przez Shella akcje Ceska Rafinerska za 125 mln dol. chce kupić Mero, czeski państwowy operator ropociągów.