NBC Universal jest amerykańskim koncernem medialnym skupiającym m.in. telewizję NBC oraz wytwórnię Universal Studios, która stworzyła takie hity, jak "House", "Battlestar Galactica" czy "Prawo i porządek". W Polsce pierwsze kanały spółka uruchomiła w grudniu 2007 r. W tym czasie takie potęgi, jak Discovery, Viacom czy BBC, już od kilku lat walczyły o polskich widzów. Jednym z pierwszych ruchów giganta było przejęcie spółki Sparrowhawk Media, nadawcy takich kanałów, jak Hallmark czy KidsCo.
Następnie Amerykanie zapowiedzieli szybką rozbudowę swojej grupy telewizyjnej poza rodzimym rynkiem: z 14 stacji tematycznych w 2007 r. w tym roku miało się zrobić 90. W przyszłym miało być ich już 100. Jednak - jak przyznaje Roma Khanna odpowiedzialna za rozwój kanałów telewizyjnych poza
USA - kryzys finansowy przyhamował tę ekspansję.
NBC Universal, który ostatnio zmienił nazwę swego działu zagranicznego na Universal Networks, zatrudnia w Polsce trzy osoby i obsługuje pięć kanałów: Universal Channel, Sci-Fi, Movies24, Hallmark oraz KidsCo. Obecnie ich udział w widowni wynosi ok. 1 proc.
Vadim Makarenko: W jaki sposób kryzys spowolnił wasz rozwój? Roma Kahnna, szefowa Universal Networks: W tym roku będziemy mieli zapewne ok. 70 kanałów, a na koniec przyszłego roku będzie ich 80-90. W tym roku z powodu recesji nie udało się uruchomić tak dużo kanałów, jak chciałam. My byliśmy gotowi do startu, ale nasi partnerzy, czyli sieci kablowe, modernizują swoją infrastrukturę, co wymaga inwestycji. Podobnie jest z platformami cyfrowymi, które nieraz muszą czekać na uruchomienie nowych satelitów, żeby móc poszerzyć swoje pakiety. Jednak w sytuacji, gdy rynek spowalnia inwestycje w infrastrukturę, zostały zmniejszone albo opóźnione.
Ile nowych kanałów chcecie uruchomić w Polsce? - W przyszłym roku będą to dwa-trzy nowe kanały. Na razie nie mogę zdradzić ich nazw.
Podczas targów telewizyjnych w Cannes ogłosiliście, że w ciągu najbliższych kilku lat zamierzacie zainwestować w rozwój waszych stacji na rynkach zagranicznych. Co konkretnie chcecie zrobić i ile to mas kosztować? - Chcemy odświeżyć oprawę graficzną i ramówki. Zazwyczaj kanały tematyczne kupują filmy i seriale z różnych źródeł. My chcemy sami produkować sporą część programów, które są emitowane przez nasze kanały. Chcemy mieć więcej premier, więcej programów, których nie ma nikt inny. Od niedawna mamy własny dział produkcyjny. Udało nam się kupić brytyjską firmę Carnival [produkująca m.in. cykl filmów o Herkulesie Poirot. Wartość transakcji szacowana jest na blisko 30 mln funtów]. Byłabym zdziwiona, gdyby nie szukał on firm do kupienia również w Europie Środkowej.
Co do wartości inwestycji nie mogę podać dokładnych liczb. Sam marketing pochłonie 5-9 mln dol., ale inwestycje w ramówkę będą znacznie większe.
Ile procent przychodów NBC Universal pochodzi spoza granic USA? - W tej chwili jest to 25 proc., podczas gdy dwa lata temu było to 19 proc. W 2011 r. ma to być 30 proc., czyli ok. 5 mld dol.
Za oceanem NBC Universal jest udziałowcem serwisu Hulu.com, który udostępnia programy telewizyjne w internecie. Czy rozważacie dystrybucję waszych programów online również w Europie? - Hulu jest wielkim sukcesem rynkowym w USA i jego szefowie rozważają różne modele biznesowe, w tym przekształcenie go w serwis płatny. Jednak tu na razie nie mamy takich planów. Z naszej perspektywy internet jako kanał dystrybucji programów telewizyjnych dojrzewa i staje się coraz bardziej atrakcyjny dla widza. Jednak jesteśmy nadawcą, a emitowane przez nas programy pochodzą ze studiów filmowych, dla których piractwo jest ogromnym problemem.