- Musimy wprowadzić nowy model, który zapewni uczciwość podatkową naszych klientów - powiedział Patrick Odier, starszy partner w banku Lombard Odier, w wywiadzie dla NZZ am Sonntag. Zdaniem Odier'a klienci, którzy chcą trzymać pieniądze w szwajcarskich bankach, powinni podpisywać oświadczenia o tym, że płacą podatki zgodnie z wymogami swoich krajów macierzystych. Zastrzegł jednak, że takie rozwiązanie mogłoby obowiązywać tylko klientów pochodzących z tych krajów, które podpisały ze Szwajcarią odpowiednie umowy dwustronne.
Szwajcarzy coraz wyraźniej uginają się pod naciskiem rządów
USA, Niemiec, Francji, a ostatnio również Włoch, które twierdzą, że szwajcarskie banki pomagają ich bogatym obywatelom unikać płacenia podatków.
W ostatnim czasie na ostrzu noża stanęły stosunki szwajcarsko-włoskie po tym, jak władze w Rzymie zapowiedziały amnestię podatkową dla swoich obywateli, którzy przyznają, ile pieniędzy ukrywają za granicą.
O jakie sumy chodzi? Franco Citterio, szef stowarzyszenia banków Ticino (miejscowości w Szwajcarii, która jest finansowym centrum obsługującym indywidualnych klientów i firmy z Włoch), w rozmowie z "Financial Times" szacuje, że instytucje członkowskie zarządzają równowartością 400 mld franków (265 mld euro 1,089 bln złotych). - Trzy czwarte tych pieniędzy to własność obcokrajowców, a przynajmniej połowa z tego - do Włochów - mówi Citterio. A jak wygląda kwestia opodatkowania? Citterio odwołuje się do niedawno przeprowadzonej analizy, przy okazji której prześwietlano niemieckich klientów. Okazało się, że ok. połowa pieniędzy ulokowanych przez nich na kontach w Ticino nie została opodatkowana w Niemczech. - Sądzę, że w przypadku Włochów ten wskaźnik jest jeszcze wyższy i sięga 70-80 proc. - mówi Citterio.