Tuż przed pierwszą oficjalną wizytą prezydenta Obamy w Pekinie szef ciała nadzorującego rynek bankowy w Chinach Liu Mingkang powiedział, że słabość dolara i niskie stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych prowadzą na całym świecie do spekulacji inwestorów, w wyniku których rosną bańki cen aktywów.
Jego zdaniem amerykańska polityka stwarza światowe zagrożenie dla wyjścia z kryzysu.
W poniedziałek rzecznik ministerstwa handlu Yao Jian wypowiedział się krytycznie o amerykańskim protekcjonizmie gospodarczym i odrzucił argument, że brak światowej równowagi handlowej spowodowany jest między innymi sztywnym kursem juana.
Ta nerwowa przygrywka do rozmów na najwyższym szczeblu zapowiada trudne negocjacje. -informuje "WSJ"
Chiny są największym kredytodawcą Stanów Zjednoczonych. Obawiają się, że wielki deficyt budżetowyUSA nadwątli dolara do tego stopnia, że ich dolarowe rezerwy stracą wartość. Pod koniec września wynosiły one 2 273 bln dol.
Ostatnio Stany Zjednoczone wprowadziły w związku z bardzo niskim kursem juana cła importowe, między innymi na chińskie opony i stal. Strona chińska uważa to za niedopuszczalny protekcjonizm.