- Szybsze przyjęcie euro wymagałoby odstąpienia od kryteriów wejścia do
strefy euro lub poluzowania ich, co nie jest możliwe - powiedział na konferencji w Wiedniu Almunia. Przyjęcie euro nie powinno być postrzegane jako szybki sposób na zwiększenie stabilności gospodarek. Członkostwo w
strefie euro nie eliminuje potrzeby pracy nad brakami równowagi w gospodarce - dodał Almunia.
Komisarz powiedział, że jest mało prawdopodobne, by potencjalny
wzrost gospodarczy w regionie powrócił do tempa sprzed kryzysu. - Zakres korzyści dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej płynących z opartego na eksporcie ożywienia jest ograniczony. W krótkim czasie jest mało prawdopodobne, by potencjalny wzrost gospodarczy powrócił do tempa sprzed kryzysu - powiedział.
Almunia powiedział, że spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej i strefie euro jest blisko końca i są powody, by być optymistycznym w prognozach na najbliższe miesiące. - Chciałbym jednak podkreślić, że niepewność co do siły i tempa ożywienia wciąż pozostaje - dodał Almunia.
Ostatnim nowo przyjętym członkiem strefy euro była Słowacja, która niemal rok temu w apogeum kryzysu finansowego zrezygnowała z korony.
Polska chce przyjąć wspólną walutę najszybciej, jak to będzie możliwe. Zdaniem ekonomistów nie stanie się to przed 2014 r., bardziej prawdopodobny jest rok 2015. Nie spełniamy obecnie najważniejszych kryteriów wymaganych przez stronę unijną - mamy zbyt wysokie
inflację i deficyt budżetowy.