Przez pierwszy rok rząd zajmował się PR-em i rozdawnictwem. Nawet komisja Przyjazne Państwo okazała się klęską. Wszystko zmieniło się po kryzysie - rząd wpadł w panikę i nie robił nic. I to był najlepszy okres rządu. Gospodarka, której nie przeszkadzano jakoś dawała sobie radę m.in. dlatego, że nie udało się wprowadzić euro. Jako plus oceniam m.in. odwagę ministra Grada, że rozwiązał konflikt PZU z Eureko - ocenia Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha