Ceny koszyka dóbr i usług w
strefie euro spadły w ciągu roku o 0,1 proc. - podał w poniedziałek unijny urząd statystyczny Eurostat. To oznacza, że
deflacja w Eurolandzie powoli odpuszcza. We wrześniu wskaźnik cen wyniósł minus 0,3 proc., a w lipcu minus 0,7 proc.
Głęboki roczny spadek cen utrzymuje się w Irlandii (minus 2,8 proc.), Portugalii (minus 1,6 proc.) i na Cyprze (minus 1 proc.). Najwyższe wskaźniki zanotowano w Polsce (3,8 proc.), na Węgrzech (4,2 proc.) i w Rumunii (4,3 proc.).
Opublikowany przez Eurostat wskaźnik dla Polski różni się od 3,1 proc. podawanego przez GUS. Tyle że GUS i Eurostat publikują inflacje liczone różnymi metodologiami. Unijny wskaźnik to tzw.
inflacja zharmonizowana. Wagi poszczególnych kategorii dóbr i usług oblicza się na podstawie rachunków narodowych, a więc uwzględniają one wydatki nie tylko gospodarstw domowych, ale też cudzoziemców obecnych w Polsce czy np. szpitali.