Katarski minister występował wczoraj w
Warszawie na konferencji "LNG - surowce, transport, modele biznesowe". O konkretach nie mówił, ale jedną z możliwości dla katarskich inwestycji w Polsce jest rynek dystrybucji gazu, który z tego państwa nad Zatoką Perską ma dopływać w postaci skroplonej do gazoportu budowanego w Świnoujściu.
W czerwcu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało z katarską firmą Qatargas 20-letni kontrakt na dostawy od 2014 r. 1,5 mld m sześc. gazu rocznie, który będzie dostarczany w postaci skroplonego surowca LNG. Gazoport będzie mógł odbierać do 5 mld m sześc. gazu rocznie, czyli jedną trzecią zużycia gazu prognozowanego w Polsce w połowie dekady.
Wcale nie jest jednak pewne, czy ten potencjał zostanie w pełni wykorzystany. - Gazoporty wykorzystują swoje moce w 40-60 proc. - mówił na konferencji wiceprezes PGNiG ds. strategicznych Radosław Dudziński. Oprócz gazu z kontraktu długoterminowego, PGNiG może sprowadzać za pośrednictwem gazoportu surowiec z bezpośrednich dostaw, które są nieraz dużo tańsze. Dudziński dodał, że gazoport poprawi też pozycję polskiej firmy w ewentualnych negocjacjach z Gazpromem, "naszym głównym partnerem" - jak stwierdził wiceprezes PGNiG. Jego zdaniem w gazoporcie w Świnoujściu można także zbudować instalacje do załadunku skroplonego gazu na małe statki zaopatrujące inne państwa nad Morzem Bałtyckim. - Warto się zastanowić nad takim pomysłem - stwierdził Dudziński, nie precyzując skali takiej dodatkowej inwestycji.
Ale ewentualny reeksport skroplonego gazu ze Świnoujścia na wczorajszej konferencji budził mniej emocji niż problem ewentualnych nadwyżek gazu w Polsce po uzgodnieniu przez PGNiG nowego kontraktu z Gazpromem. Umowa ta przewiduje, że od przyszłego roku PGNiG będzie importować z Rosji 10,3 mld m sześc. gazu rocznie, około 2,7 mld m sześc. więcej niż dotąd planowano. To w najbliższych latach ma wyrównać niedobory w polskim gazownictwie. Ale czy po uruchomieniu gazoportu nie będziemy mieli za dużo gazu? Według Dudzińskiego obecnie mówi się o budowie w Polsce kilku elektrowni na gaz, które potrzebują 4,8 do 5,7 mld m sześc. gazu rocznie. - Jeśli zostaną zrealizowane tylko najbardziej zaawansowane inwestycje, to zużycie gazu wzrośnie o 2 mld m sześc. - powiedział Dudziński.