Od wczoraj tegoroczny rekord WIG20 wynosi 2429 pkt. To aż o 83 proc. więcej niż w dołku w połowie lutego tego roku, kiedy spadki cen akcji wywołane kryzysem finansowym osiągnęły swoje apogeum.
Pobicie rekordu było możliwe, bo dobre wyniki kwartalne pokazały PGE i PKO BP. Kurs PKO BP poszedł ostro w górę, pociągając za sobą także inne wielkie banki. Podrożały też firmy surowcowe na czele z KGHM i PKN Orlen. Tu powodem było kolejne osłabienie kursu dolara, w którym rozlicza się transakcje surowcami.
Świetna koniunktura na GPW jest także wynikiem napływania do Warszawy strumienia supertaniego pieniądza z zagranicy. Stopy procentowe bliskie zera w USA i Japonii zachęcają do spekulacji na gigantyczną skalę na rynkach akcji. Inwestorzy pożyczają masowo tani kapitał i przerzucają go np. do Warszawy.