Masz kłopot ze spłatą rat kredytu? Koniecznie zgłoś się do banku i negocjuj. Zrób wszystko, by nie trafić na czarną listę złych dłużników. Co ci grozi, gdy się już na niej znajdziesz?
Jeśli z powodu utraty
pracy, choroby albo po prostu nierozsądnego zaciągania drogich kredytów ledwo wiążesz koniec z końcem, zaś na raty kredytów idzie już więcej niż połowa twojej pensji, powinieneś koniecznie coś z tym zrobić. I to od razu, nie czekając na to, aż zabraknie ci pieniędzy na spłatę rat kredytów, czynszu dla spółdzielni mieszkaniowej czy rachunków za telefon.
Wystarczy bowiem, że przez trzy miesiące nie będziesz regulował stałych płatności, a wystawca rachunków może cię zgłosić na tzw. listę złych dłużników. Co to takiego i jakie konsekwencje ci grożą, jeśli się na niej znajdziesz? Jak się z niej wypisać i czy trzeba za to płacić? Jak sprawdzić, czy jesteś na takiej czarnej liście? O tym czytaj w naszym dzisiejszym poradniku
CO ZROBIĆ BY NIE BYĆ DŁUŻNIKIEM Sprawdź czy zalegasz, negocjuj z windykatorem Spadek wzrostu
PKB, a wraz z nim wzrost liczby bezrobotnych, musiał odbić się na sytuacji finansowej Polaków. Według ostatniego, sierpniowego, raportu Krajowego Rejestru Długów przeterminowane zaległości polskich konsumentów i firm wynoszą 79 mld zł. Oznacza to, że tylko w ciągu ostatnich kilku miesięcy urosły o rekordową sumę prawie 9 mld zł!
Dziś te sumy na pewno są jeszcze większe.
W takiej atmosferze firma windykacyjna Kruk ogłosiła w ramach kampanii edukacyjnej "Nasze długi" 17 listopada dniem bez długów. - To także czas na oddanie rodzinie lub znajomym nawet najmniejszych pożyczonych kwot. Dzień bez długów to - zdaniem organizatorów - także okazja do niekupowania "na zeszyt" oraz niezadłużania się ponad miarę.
- Obowiązkowe podejście Polaków do spłacania długów to dobry sygnał - mówi Piotr Krupa, prezes Kruk SA, pomysłodawca akcji. - Oznacza, że dłużnicy aktywnie przeciwdziałają problemowi zadłużenia, a tym samym są otwarci na propozycje spłaty zadłużenia. Z takiej możliwości skorzystało już 195 tys. Polaków, którzy dzięki zawarciu porozumienia z firmą Kruk SA regulują zaległości w ratach indywidualnie dopasowanych do swoich możliwości finansowych" - dodaje Piotr Krupa.
W tym samym czasie biuro informacji gospodarczej Krajowy Rejestr Długów wprowadziło akcję "Tydzień bez długów" w dniach od 17 do 23 listopada. - Każda osoba prywatna po zarejestrowaniu się w naszym systemie będzie mogła bezpłatnie sprawdzić, czy widnieje w naszym rejestrze jako dłużnik, a jeśli tak, to kto ją dopisał i dlaczego - informuje Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów. Jest to oferta dla osób, które często zaciągają długi i niechętnie je spłacają. Według ustawy o biurach informacji gospodarczych każdy konsument ma prawo raz na pół roku sprawdzić, czy nie jest na czarnej liście.
13 zł za telefon, 110 zł za odwiedziny - jak banki ponaglają spłatę kredytu Jednak, co ważne, zaglądając do bazy danych KRD, można także sprawdzić, czy jeśli spłaciliśmy dług, wierzyciel usunął nasze dane z rejestru. Zgodnie z przepisami ma na to 14 dni. Jeśli tego nie zrobił, grozi mu kara grzywny.
Z sondażu przeprowadzonego dla Krajowego Rejestru Długów przez Pentor wynika, że 40,3 proc.respondentów uważa, że choć niepłacenie długów przez osoby fizyczne jest naganne, czasem zdarzają się sytuacje, które mogą je usprawiedliwić. Wśród najczęściej wymienianych znalazły się: kłopoty finansowe (10 proc.), utrata pracy (9 proc.) oraz wypadek losowy (8,3 proc.).