Biznes Ludzie Pieniądze

Rosyjska droga droga przez korupcję

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
17.11.2009 , aktualizacja: 17.11.2009 21:18
A A A Drukuj
Dlaczego budowa kilometra drogi w Rosji kosztuje trzy razy więcej niż w USA i ponad siedem razy więcej niż w Chinach? - Bo koszty podnosi cena ziemi - tłumaczą przedstawiciele władz. - Ceny winduje wszechobecna korupcja - dowodzą eksperci
Jak ocenia "Niezawisimaja Gazieta", na kilometr nowej drogi w Rosji wydać trzeba dziś średnio 17,6 mln dol., zaś w krajach Unii Europejskiej - 6,9 mln, w USA - 5,9 mln, a w Chinach - 2,4 mln.

Ogromny kraj o powierzchni ponad 17 mln km kw. ma 965 tys. km dróg, w tym 771 tys. z utwardzoną nawierzchnią. A nowych w Rosji buduje się niewiele. Sieć drogowa Federacji Rosyjskiej w latach 1995-2007 rozbudowała się jedynie o 23 tys. nowych tras.

- Cenę windują fundusze na wykup ziemi pod drogi, przenoszenie instalacji, na nowe domy dla tych, którzy mieszkają na wytyczonych trasach. To stanowi około 30 proc. wszystkich wydatków - tłumaczy Igor Lewitin, rosyjski minister transportu.

Tymczasem Agran Mikaelian, szef spółki FinEkspertyza, uważa ten argument za bałamutny. Ziemia w Rosji wciąż nie jest towarem, który można swobodnie kupować i sprzedawać. Pod budowę szos wykupuje się ją po cenie nie wyższej niż 50 tys. rubli (niecałe 5 tys. zł) za hektar. Pod kilometr przeciętnej nowej drogi kupić trzeba około 3 ha ziemi. Ten koszt to maleńki ułamek prawie 18 mln dol., jakie pochłania cała inwestycja.

Ekspert cytowany przez "Niezawisimą" tłumaczy, że cenę winduje korupcja. Wydatki na łapówki bowiem jego zdaniem stanowią 20-40 proc. kosztów budowy. Biurokraci nabijają sobie kieszenie, bo w kraju istnieje "fantastyczny, bezsensowny system zezwoleń, licencji, nikomu niepotrzebnego nadzoru technicznego", a za wydanie każdego papierka trzeba słono płacić.

Ciekawe jest to, że budowa kilometra metra w Moskwie kosztuje 5 mln dol. - trzy i pół razy mniej niż kilometra szosy na prowincji. Ale kolej podziemną w stolicy buduje samo miasto, ono wydaje wszelkie pozwolenia związane z inwestycją i nadzoruje prace. W tym przypadku "korupcyjna" część kosztów więc odpada.

Znajomi budowlańcy już wiele razy mówili mi, że koszty własne budowy metra kwadratowego w Rosji nie mogą być wyższe niż 400 dolarów. Tymczasem rząd zaniepokojony koszmarną drożyzną na rynku mieszkaniowym od dawna bez skutku łamie sobie głowę nad tym, jak obniżyć cenę metra do 900 dolarów. - To się nie uda, bo w cenie mieszkania zawsze będzie tkwić "renta biurokratyczna", czyli to, co inwestor musi dać w łapę urzędnikom, by pozwolili budować - powiedział mi inżynier z Krasnojarska specjalizujący się w sporządzaniu kosztorysów.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos