Biznes Ludzie Pieniądze

Timothy Geithner w oku cyklonu z powodu AIG

Nina
18.11.2009 , aktualizacja: 18.11.2009 09:58
A A A Drukuj
Neil Brofsky, generalny inspektor, który prześwietla działania ratunkowe amerykańskiego rządu, orzekł, że negocjacje w sprawie pomocy dla AIG były prowadzone w sposób pozostawiający wiele do życzenia: nieefektywnie, za zamkniętymi drzwiami i tak, żeby opinia publiczna jak najmniej wiedziała o ich przebiegu i podjętych decyzjach.
Sekretarz skarbu rok temu stał na czele nowojorskiego banku rezerw federalnych, który kierował akcją ratunkową dla grupy ubezpieczeniowej AIG. Wtedy Geithner zaakceptował pomoc w wysokości 85 mld dol., które miały uchronić American International Group przed utratą płynności. Skąd teraz pretensje?

Guardian pisze , że Geithner jest oskarżany o rozdanie pieniądzy podatników wielkim instytucjom finansowym. Z 85 mld dol., które trafiły do AIG, 32,5 mld dol. przepłynęło dalej do jego dłużników, m.in.: Goldman Sachs, Merrill Lynch, Societe General, Barclays i Deutsche Bank. Tymczasem te instytucje były współodpowiedzialne za wywołanie kryzysu finansowego, bo to one na potęgę handlowały toksycznymi obligacjami i ubezpieczały je w AIG od ryzyka.

Zdaniem Brofsky'ego Geithner nie podjął z dłużnikami AIG twardych negocjacji na temat renegocjacji zobowiązań ubezpieczyciela. Wprawdzie przesłał do ich zarządów uprzejme pytanie, czy zgodziliby się na rezygnację z części roszczeń wobec AIG, ale ci równie uprzejmie odpowiedzieli, że nie.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy