- Z globalnego kryzysu gospodarczego
Polska wychodzi w lepszym stanie niż reszta Unii Europejskiej - podkreśla "FT", przypominając, że jako jedyny kraj UE nie wpadliśmy w szpony recesji. Pomogło nam wsparcie zagranicznych instytucji finansowych, które przekonały zagraniczne banki do utrzymania obecności w regionie, ale kluczowy dla dodatniego wzrostu
PKB okazał się rynek wewnętrzny - wynika z analizy "FT".
- Konsumpcja ciągnie gospodarkę, wspierają ją w tym rosnące inwestycje publiczne współfinansowane przez UE. Publiczne programy budownictwa pomogły uratować branże budowlaną. (...) Dla sektora eksportowego pomocny był ostry spadek kursu złotego pod koniec 2008 i na początku 2009 roku oraz wprowadzane w Europie Zachodniej programy zastępowania starych samochodów nowymi - czytamy w artykule.
Jednak przed polskim rządem stoi poważny problem zarządzania gospodarką podczas wtórnych efektów załamania i przygotowań do przyszłych wyborów prezydenckich, a powodzenie PO wisi na ambitnym planie prywatyzacyjnym, za który odpowiada minister Aleksander Grad. To zdaniem "FT" prawdziwe wyzwanie. - Przez ostatnie 20 lat tylko raz - w 2000 roku - rząd osiągnął porównywalny wynik w
prywatyzacji: 27 mld zł - zwraca uwagę gazeta.
Tymczasem amerykański
dziennik "The Wall Street Journal" kieruje wzrok na cały region Europy Wschodniej i ocenia, że nie tylko poradził sobie z kryzysem lepiej od Zachodu, ale też może na nim skorzystać. - W momencie, gdy świat wychodzi z recesji, klimat do inwestowania w tych krajach wydaje się bardzo atrakcyjny. W środku kryzysu kraje te kontynuują swoje wcześniejsze reformy, co czyni je jeszcze bardziej konkurencyjnymi - czytamy.