Za 30 dni wstrzymamy dostawy gazu do zakładów chemicznych w Policach, bo nie płacą długów za gaz - zapowiedziało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.
Wczoraj PGNiG wysłało do Polic zawiadomienie o odstąpieniu od kontraktu na dostawy gazu. Gazowy koncern przypomniał, że we wrześniu Police zobowiązały się do 15 listopada zapłacić zaległe rachunki. Terminu nie dotrzymały.
Prezes Polic Zbigniew Miklewicz o decyzji PGNiG dowiedział się od nas. - Wierzę, że się dogadamy, spłacimy dług i nadal będziemy mieli gaz - komentował na gorąco.
Zaległe rachunki Police mają spłacić z kredytu, o który starają się od maja br. Chodzi o 190 mln zł, z których 150 mln zł obiecała poręczyć Agencja Rozwoju Przemysłu. Kiedy Police występowały o kredyt, miały 80 mln zł długu za gaz. Od tego czasu wzrósł o 55 mln zł.
- Ostateczną decyzję o wypłacie kredytu wstrzymała pogarszająca się sytuacja finansowa naszej spółki. Wierzę, że do końca grudnia pieniądze wpłyną i uregulujemy zaległości. Teraz za gaz płacimy na bieżąco - mówi Bogusław Kokotowski, wiceprezes i dyrektor handlowy Polic.
O ultimatum dla Polic nie udało nam się porozmawiać z władzami PGNiG, bo wczoraj prezes i jego trzech zastępców byli w Moskwie na posiedzeniu rady nadzorczej polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz, właściciela gazociągu tranzytowego do Niemiec. Według komunikatu Gazpromu zatwierdzono projekt taryfy EuRoPol Gazu na 2010 r. i omawiano przedłużenie do 2037 r. umowy na tranzyt gazu przez Polskę.