Wypłatę megadywidendy z
warszawskiej giełdy uchwalono w lipcu tego roku z dwóch powodów. Po pierwsze, skarb państwa z powodu kryzysu poszukiwał dodatkowych dochodów do
budżetu. Po drugie,
GPW jest prywatyzowana, a resort skarbu przyjął założenie, że nie będzie "prywatyzować" gotówki, lecz wypłaci ją dotychczasowym akcjonariuszom. O przejęcie kontrolnego pakietu GPW stara się obecnie tylko frankfurcka Deutsche Börse. Londyńska LSE, Nasdaq OMX oraz New York Stock Exchange Euronext nie złożyły ofert.
Na jedną akcję GPW przypadnie 12,06 zł. Dywidenda składa się z dwóch części: 81 mln zł wypracowanych w zeszłym roku i 425 mln zł z poprzednich lat. Gotówkę dostanie przede wszystkim skarb państwa posiadający 98,82 proc. akcji oraz 35 pozostałych akcjonariuszy: banki,
domy maklerskie i spółka Signity.